Dotarła do nas smutna wiadomość o odejściu dh. Ryszarda Rosowskiego z Prawdy. Zmarł 7 listopada 2025 r. w wieku 95 lat. Był najstarszym strażakiem tamtejszej jednostki, pamiętającym jej narodziny przed 80 laty.
Choć miał zaledwie 15 lat, gdy w Prawdzie powstała OSP, doskonale pamiętał ten fakt. Wspominał, że przed wojną we wsi wprawdzie nie było Niemców, ale podczas okupacji wszystko się zmieniło. Wielu gospodarzy wyrzucono z ojcowizny i ich dobytek łącznie z ziemia przejęli Niemcy. Rodzice Ryszarda nie czekali na wysiedlenie, lecz sami wyjechali do Łodzi. Ich gospodarstwo zajął jeden z mieszkańców Kalinka wysiedlony ze swojego domostwa.
Ryszard wraz z ojcem Stanisławem wrócił do Prawdy dopiero po wyzwoleniu. Ponieważ pożary były prawdziwą plagą, bo wystarczyła iskierka, by drewniane domostwa kryte słomą znikały w ogniu błyskawicznie – chłopi postanowili założyć straż ogniową. Najpierw była drewniana szopa, a dopiero po latach wyrosła murowana strażnica. Przy jej budowie pomagał pan Ryszard i wielu mieszkańców wsi. Gdy już był członkiem straży spieszył do pożarów w wielu okolicznych miejscowościach, m.in. w Guzewie, gdzie spłonęło wiele gospodarstw.
Ponieważ R. Rosowski mieszkał w sąsiedztwie strażnicy, przez 30 lat był gospodarzem OSP, potem druhowie obdarzyli go zaufaniem i przez dwie kadencji pełnił obowiązki prezesa. Zrezygnował, gdy miał już sporo lat i sporo dokonań na koncie. Druhowie pamiętają, że za jego prezesury jednostka zyskała „Żuka”, a potem „Magirusa”, rozbudowała świetlicę.
Druh Ryszard przez wiele lat był jedynym w Prawdzie członkiem… KGW. To była przemyślana decyzja – chodziło bowiem o usprawnienie współpracy strażaków z paniami z KGW. By ta współpraca była jeszcze lepsza, w szeregi OSP jako swoisty łącznik wstąpiła Wiesława Leszek. Druh Ryszard nie widział w tym nic dziwnego, dzięki takiej współpracy łatwiej było rozwiązywać różne problemy, a kobiety z KGW czuły się bardziej związane ze strażą i odpowiedzialne za wspólny dobytek.
Podeszły wiek sprawił, że obowiązki gospodarza OSP przejął jego syn Janusz, jeden z dwojga dzieci Ryszarda. Stało się to wówczas, gdy R. Rosowski został wybrany prezesem OSP. W ostatnich latach druhowi Ryszardowi coraz trudniej było utrzymywać bieżący kontakt z OSP, ale do ostatnich chwil życia interesował się tym wszystkim, co działo się w jednostce.
Dh Ryszard Rosowski uhonorowany był wieloma odznaczeniami, m.in. jako jedyny w Prawdzie Złotym Znakiem Związku OSP RP. Cześć Jego pamięci!
Pogrzeb Dh. Ryszarda Rosowskiego odbędzie się w najbliższy czwartek, 13 listopada o godz. 14, kaplica na rzgowskim cmentarzu.
Ryszard Poradowski



