I tym razem podczas środowej sesji Rady Miejskiej w Rzgowie, obradującej pod przewodnictwem Radosława Pełki, nie obyło się bez ostrych spięć i wzajemnych oskarżeń. Odnieść można wrażenie, że już zaczął się przedwyborczy wyścig, choć do końca kadencji jeszcze półtora roku. Porządek obrad liczył blisko trzydzieści punktów i wiele, szczególnie tych przedyskutowanych na wspólnym posiedzeniu komisji, przegłosowano w miarę gładko, ale kilka tematów wywołało ostrą i długą dyskusję, nie pozbawioną populizmu i ostrych spięć. Burmistrz Mateusz Kamiński z zastępczynią Moniką Pawlik zachowali spokój…

Wróciła sprawa strategii gminy do 2030 roku, w której zdaniem niektórych radnych zabrakło szerszego odniesienia się np. do geotermii, choć niejednokrotnie wyjaśniano, że nie jest to dziś temat najważniejszy chociażby ze względu na wysokie koszty i niską temperaturę podziemnej wody, czyli nieopłacalność inwestycji. Dyskutowano też o Starowej Górze, która zdaniem miejscowej radnej nie jest należycie doceniana przez samorząd, a argumentem zasadniczym był zły stan wielu ulic. Problem to znany powszechnie, bo na skutek częściowego zniszczenia melioracji z lat sześćdziesiątych woda na ulicach utrudnia życie mieszkańców. Czy jednak można mówić, że gospodarze nie dostrzegają problemu? Nie, co roku kilka ulic (z prawie 70 znajdujących się w tej drugiej pod względem liczby mieszkańców miejscowości w gminie) zyskuje nowe nawierzchnie, ale szybkie zlikwidowanie kłopotów mieszkańców nie jest realne choćby ze względu na koszty czy problemy techniczne. Gorzkie stwierdzenie radnej, że nie ma ona nic do powiedzenia w sprawie dróg i że jej praca nic nowego nie wnosi nie powinno raczej paść przed mikrofonami i kamerami internetu.

Wróciła też sprawa dronów i kontroli domostw, w których stwierdzono spalanie m.in. odpadów i zatruwanie powietrza. Radny Kordian Skalski zarzucił burmistrzowi, że traktuje drony jako metodę walki o czyste powietrze, podczas gdy radny widzi w nich jedno z narzędzi źle wykorzystywanych  w Rzgowie. Burmistrz chce wykorzystać dane dostarczone przez drony w procesie uświadamiania mieszkańców, z kolei radny chciałby bardziej radykalnych działań, łącznie z mandatami i karaniem trucicieli powietrza. A prawda przypuszczalnie leży gdzieś pośrodku i warto pochylić się nad znalezieniem wspólnego „mianownika”, wszak stawką jest czyste powietrze i zdrowie mieszkańców.

Tematów kontrowersyjnych podczas sesji było sporo i zamierzam do nich wracać w najbliższym czasie. Chodzi m.in. o wnioski inwestycyjne dotyczące „Polskiego Ładu” (zgłoszono 4), zbiornik wodny w Kalinie czy budowę zaplecza sanitarno-szatniowego na rzgowskim stadionie. Mimo prawie siedmiogodzinnej debaty, wiele spraw zmarginalizowano, z pola widzenia niemal zniknęły gdzieś sprawy związane z tegorocznymi inwestycjami, które z powodu  wzrostu cen i inflacji stoją pod znakiem zapytania.

R.Poradowski