Zapewne organizator imprezy „Zabiegany Rzgów” – Gminny Ośrodek Sportu, Turystyki i Rekreacji z dyrektorem Radosławem Bubasem na czele nie spodziewał się takich tłumów, podobnie zresztą jak burmistrz Mateusz Kamiński, który zainaugurował najważniejszy bieg i życzył sportowcom satysfakcji oraz sukcesów. Okazało się, że nie brakuje u nas miłośników biegania, zarówno tych najmłodszych jak i starszych, a także kibiców. Łącznie w kilku biegach wystartowało 220 osób, a na najtrudniejszym 5-kilometrowym dystansie pojawiło się aż 120 biegaczy. Choć dla wielu z nich ważne były wyniki i czas, dla większości najważniejsze było spotkanie z innymi biegaczami i walka ze swoimi słabościami. 8-letnia Marysia Sadowska cieszyła się z tego, że mogła biec ze swoimi rówieśnikami. Cieszył się również wnuk naszego członka rzgowskiej „Cameraty” Stanisława Kuzika, któremu kibicowała cała rodzinka.
W najważniejszym biegu na dystansie 5 km najlepszy okazał się Dawid Jędrzejewski, 30-latek z Łodzi, który pokonał trasę w prawie 17 i pół minuty, drugi na mecie był Maciej Gabrych, także 30-latek z czasem 18:38, trzeci zaś Mariusz Koperwas – 35 latek, który przybiegł z czasem 18:00. Łącznie w tej konkurencji wystartowało prawie 120 zawodników nie tylko ze Rzgowa, bowiem widzieliśmy reprezentacje m.in. PTC Jantoń i Uniwersytetu Łódzkiego. Ze Rzgowa m.in. brylowała 9-osobowa reprezentacja „Gealanu” z członkiem Zarządu Grzegorzem Bieniem, „Ekodrogeria Lawenda”, „Sapor Textile” i „Elserwis Run Team” z Jarosławem Mirzejewskim.
Pierwszy tego typu rzgowski bieg zaliczyć można do udanych, podkreślając znakomitą organizację i klimat panujący podczas biegów. To zasługa także wielu sponsorów. Dopisała też aura. Można zatem przypuszczać, że za rok biegacze znów pojawią się na starcie „Zabieganego Rzgowa”.
Ryszard Poradowski






























