Jan Spałka, radny i jednocześnie sołtys Prawdy już przed laty wykonał próg z kamieni na Dobrzynce, podnosząc nieco poziom tej rzeczki. Dzięki temu mógł napełnić wodą wykopany w pobliżu staw. A że zależało mu na tym, by suchą nogą przechodzić na druga stronę Dobrzynki, później zbudował niewielki mostek. Kosztowało go to sporo, bo oprócz wydanych pieniędzy musiał przejść całą skomplikowaną drogę biurokratyczną, zdobywając wreszcie niezbędne pozwolenia. To dziś, niestety, konieczność…

Spałka jest człowiekiem upartym i konsekwentnym, dzięki czemu zatrzymuje wodę tej niewielkiej przecież rzeczki, a w stawie może hodować ryby. Na szczęście coraz więcej mieszkańców rzgowskiej gminy dba o stawy, zatrzymując coraz więcej wody. Także samorząd myśli o wykorzystaniu wody np. Strugi, na której planuje stworzyć niewielki zalew wykorzystywany do celów rekreacyjnych. Zarówno ten akwenik jak i przyległy teren przeznaczony na cele rekreacyjno-sportowe zyskuje coraz większą aprobatę mieszkańców.

Czas nie jest najlepszy dla tego typu inwestycji, ale być może w przyszłości powstanie w Rzgowie jeszcze jeden akwen – zalew na Nerze, niemal w centrum miasta. Rzgów potrzebuje terenów rekreacyjnych, a Ner może zapewnić także wodę. Zbudowanie zalewu z pewnością podniesie poziom rzeki i poprawi także stosunki wodne na przyległym terenie. Być może w przyszłości rozbudowany zostanie również zbiornik przeciwpożarowy w rejonie ulicy Zielonej, służąc również zatrzymaniu wody. To w gruncie rzeczy „powrót do źródeł”, wszak przed wiekami na Nerze i Dobrzynce było wiele młynów, które zatrzymywały wodę i wykorzystywały ja do napędu urządzeń młyńskich, a w przyległych akwenach nie brakowało ryb.

R.Poradowski