Choć tramwaj kursujący na tej trasie już dawno przeszedł do historii, wciąż żywa jest pamięć o tym środku transportu, który dla rzgowian do dziś pozostał źródłem sentymentu. Tak, tak – niejedna miłość i przyjaźń zakwitły w drodze do szkoły czy pracy w Łodzi, tu rozmawiano o Rzgowie, zgłębiano tajemnice uniwersyteckich podręczników i literatury pięknej. Dlatego w centrum Rzgowa zachowano fragment dawnych torów, a w pobliżu mostu na Nerze stanął w charakterze swoistego pomnika tramwaj linii 42, jaki przez lata przewoził mieszkańców osady.
A wszystko zaczęło się dzięki rozwojowi przemysłowej Łodzi. To dlatego już w pierwszych latach XX w. powstała linia kolejowa łącząca Łódź z Pabianicami, Łaskiem, Zduńską Wolą i Sieradzem, a spółka Łódzkie Wąskotorowe Elektryczne Koleje Dojazdowe zbudowała tory tramwajowe do Pabianic i Zgierza, kilka lat później – do Rudy Pabianickiej. Plany były szerokie i zamierzano uruchomić połączenie ze Rzgowem i Tuszynem. Decyzja w sprawie tej inwestycji zapadła tuż przed wybuchem I wojny światowej, ale wydawało się, że działania zbrojne zahamują budowę linii. Stało się jednak inaczej. Okupant niemiecki niemal natychmiast nakazał przyspieszyć roboty, licząc m.in. na wywóz drewna z lasów, potrzebnego m.in. do ogrzania Łodzi i niezbędnego dla wojennej gospodarki Niemiec. ŁWEKD wywiązała się z zadania i 18 kwietnia 1916 roku nastąpiło uroczyste uruchomienie 11-kilometrowego połączenia Rudy ze Rzgowem i Tuszynem. Przybyli miejscowi notable z szefem policji włącznie, przecięto wstęgę. Elektryczny tramwaj docierał do Rudy, aby jechać dalej, trzeba było się przesiąść do tramwaju ciągniętego przez mały parowóz. Było to więc raczej kolej wąskotorowa, ale nie czepiajmy się szczegółów… W 1917 roku linia została przedłużona do Kruszowa.
I na zakończenie przypomnijmy, że dzieje dojazdów tramwajowych obfitowały w dramatyczne momenty, jak choćby wielki pożar Rzgowa wywołany iskrą z parowozu, ale funkcjonowanie przewozów pasażerskich trwało nawet podczas ostatniej wojny. Niestety, 17 czerwca 1978 roku odjechał ostatni tramwaj do Tuszyna, a 15 lat później dobiegł kres kursowania tramwaju do Rzgowa.
Ryszard Poradowski



