Rzgów leżący w dolinie Neru i Strugi zagrożony jest podtopieniami. Z pewnością nie grozi miastu powódź, bo w najgorszym przypadku może dojść jedynie do wystąpienia wody z koryt, co w przeszłości było normalnym zjawiskiem. Ze wspomnień najstarszych mieszkańców wynika, że w okresie międzywojennym podczas wiosennych roztopów woda zalewała wiele pół i łąk wzdłuż doliny Neru, z czego najbardziej cieszyły się dzieci korzystające z darmowego lodowiska.
Choć rolnicy z ograniczonym optymizmem mówią o odbudowywaniu zasobów wody w glebie, z pewnością jesienne i zimowe opady deszczu jak i spora pokrywa śnieżna zahamują nieco stepowienie regionu i kraju. Specjaliści studzą także ten optymizm, bo ich zdaniem taka, a nawet większa dawka wody, powinna trafiać do ziemi przez kilka kolejnych lat. Czy podczas nadchodzącej wiosny i lata natura okaże się także łaskawsza dla rolników i sadowników? – pokaże czas.
– Rzeczywiście nie ma obecnie kłopotów z większymi podtopieniami, co wynika z systematycznego czyszczenia rowów, między innymi w Starowej Górze – mówi burmistrz Rzgowa Mateusz Kamiński. – Siedem lat temu tych podtopień i rozlewisk na pola oraz łąki było więcej.
Na zdjęciach: Takie podtopienia uwieczniliśmy na zdjęciach kilka dni temu w Rzgowie w rejonie ulicy Stadionowej.
Ryszard Poradowski




