Dwie drogi ekspresowe S-12 i S-72 w Łódzkiem nie mają szczęścia. Najpierw w planach figurowały jako rezerwowe, potem zostały włączone do zamierzeń rządowych, a teraz stopowane są m.in. przez… wilki. Tak, tak – protesty ekologów zrobiły swoje (trzeba zapewnić im bezpieczne korytarze migracyjne) i GDDKiA zmuszona została do przygotowania dodatkowych opracowań studium techniczno-ekonomiczno-środowiskowego za… 5,8 mln zł. Wykonania takiego opracowania podjęły się „Mosty” Katowice. Co to oznacza w praktyce? Przede wszystkim znów wydłuży się okres oczekiwania na rozpoczęcie inwestycji, co może nastąpić w drugiej połowie bieżącej dekady. O dodatkowych kosztach inwestycji, które mogą wynikać z zaleceń ekologicznych nawet nie chcemy w tym momencie mówić

Dla mieszkańców naszego regionu, obie drogi mają kapitalne znaczenie. S-12 to arteria omijająca od południa Piotrków Trybunalski i Sulejów. Właśnie na odcinku Piotrków – Sulejów dochodzi dziś do bardzo wielu wypadków i kolizji, bardzo często tragicznych w skutkach. Budowy „eski” domagają się mieszkańcy m.in. Poniatowa, Przygłowa i Sulejowa, bo maja dość życia przy „drodze śmierci”.

S-12 zacznie się w rejonie węzła „Rokszyce” na autostradzie A-1 na południe od Piotrkowa Trybunalskiego. Trasa ominie Piotrków od południa, a także zatłoczoną wspomnianą drogę do Sulejowa. To nadpiliczne miasto także ominie od południa, dalej trasa pobiegnie w kierunku północno-wschodnim przez węzły „Mniszków” i „Kozenin”, by opuścić Łódzkie w rejonie gmin „Drzewica i Opoczno. Łącznie ten fragment S-12 w obrębie woj. łódzkiego będzie miał długość 61 km. Z kolei S-74 (24 km w Łódzkiem) planowana jest od węzła „Kozenin” do woj. świętokrzyskiego.

Dziś mieszkańcy Łodzi i Rzgowa jadący do Radomia czy Kielc muszą przebijać się przez Piotrków Trybunalski i Sulejów, co oznacza wydłużenie czasu podróży, a niekiedy stanie w uciążliwych korkach. Nowe fragmenty dróg ekspresowych zmienią to radykalnie. Problem jest tylko w tym, że trzeba na nie poczekać wiele lat…

R.Poradowski