Papier jest nadzwyczaj cierpliwy i znosi wszystko, co zapisze człowiek. W oficjalnych dokumentach gminy Rzgów, m.in. w strategii rozwoju na lata 2022-2030, czytamy, że zgodnie z oceną stanu klimatu akustycznego województwa łódzkiego z 2018 roku, w powiecie łódzkim wschodnim na decybele o natężeniu 55-60 dB w ciągu dnia narażonych jest około pół tysiąca osób. „Oceniono – czytamy – że na terenie powiatu nie ma osób, które byłyby narażone na hałas drogowy o natężeniu powyżej 70 db”. Źródłem tego hałasu jest ruch kołowy na kilku najważniejszych arteriach komunikacyjnych, m.in. S-8, drodze krajowej nr 91 i 71. Ani jednym słowem nie wspomniano o autostradzie A-1.

Papier jest cierpliwy i nie takie rzeczy znosi. A jednak sytuacja wymaga komentarza. Na wniosek mieszkańców i Urzędu Miejskiego już wiele lat temu zbadano hałas na autostradzie A-1 i ostatecznie zalecono postawienie ekranów akustycznych. W walkę z GDDKiA zaangażowała się NIK, także marszałek województwa zalecił postawienie wspomnianych ekranów. Tymczasem GDDKiA zlekceważyła nie tylko NIK i marszałka, ale też i mieszkańców narażonych na hałas. W efekcie ekranów nie ma do dziś, na drogach ruch coraz większy i hałas też. Kolejne kontrole hałasu, wykonywane zapewne za pieniądze drogowców, będą zapewne takie, by zabawa w ciuciubabkę mogła trwać latami. I wiadomo już dziś, że wygrają nie poszkodowani przez hałas…

Papier jest cierpliwy, więc i kolejna batalia o ekrany akustyczne, na jaką zapowiada się w przypadku ul. Zagłoby w Starowej Górze w związku z budową Trasy „Górna”, znów okaże się tak samo skuteczna jak choćby w związku z A-1. Inwestor już dziś ma argument: nie wiadomo czy hałas rzeczywiście będzie szkodził mieszkańcom, więc zrobi się badania po wybudowaniu wspomnianej arterii. Jeśli nawet takowe zostaną wykonane uczciwie i wiarygodnie, to jeszcze będzie wiele możliwości, by uniknąć wydania pieniędzy na ekrany. Bo, jak dowodzą wspomniane przykłady, walka z hałasem bardziej odbywa się na papierze niż w realu, a człowiek poszkodowany przez hałas w tych przypadkach liczy się tylko teoretycznie…

R.Poradowski