Ostatnie Gminne Zawody Sportowo-Pożarnicze w Starej Gadce były kolejną udaną imprezą tego typu, która stała się nie tylko okazją do rywalizacji, ale i środowiskowych spotkań. Podsumowanie sportowych i pożarniczych zmagań, połączone z podziękowaniami i gratulacjami oraz wręczeniem pucharów pozostanie na długo w pamięci kilkuset uczestników.
Jednak w tym budującym obrazie imprezy pojawiły się zgrzyty, w konsekwencji czego reprezentacja OSP Rzgów opuściła imprezę przed jej zakończeniem. Prezes OSP w Rzgowie dh Stanisław Gajdzicki twierdzi, że to, co się wydarzyło w niedzielę, przekroczyło poziom absurdu, bo „sędzia główny zawodów pozostał głuchy na nasze słowne protesty, dotyczące niezgodności z regulaminem zawodów”. Rzgowianie nie zgodzili się z decyzją sędziego zawodów o przydzieleniu punktów karnych, co potwierdził Zarząd OSP.
Prezes gminny Michał Krzewiński ocenił to jednoznacznie, zwracając uwagę na odbiór tego zdarzenia przez młode pokolenie: „warto się zastanowić, jaki dajemy przykład. Zamiast traktować zawody jako zabawę z nutą rywalizacji – pokazujemy im złość, pomówienia i brak ducha wspólnoty”.
Zapoznaliśmy się z argumentacją obu stron, ale nie zamierzamy czegokolwiek rozstrzygać. Najlepszym rozwiązaniem jest, naszym zdaniem, wspólne wyjaśnienie sytuacji i załagodzenie konfliktu, podczas spotkania przy okrągłym stole. Dolewanie benzyny do ognia jest złym wyjściem, o czym strażacy wiedzą doskonale…
Ryszard Poradowski





