Rozmowa z zastępcą dowódcy 9. Łódzkiej Brygady Obrony Terytorialnej – ppłk. Marcinem Markiewiczem- Wojska Obrony Terytorialnej powoli wrastają w pejzaż Ziemi Łódzkiej, proszę zatem powiedzieć Czytelnikom, na jakim etapie znajduje się tworzenie 9. Łódzkiej Brygady Obrony terytorialnej im. Stanisława Sojczyńskiego?- Zaczęliśmy funkcjonować w 2018 roku, dziś Brygada liczy trzy bataliony: 91, 92 i 93 i obejmuje swoim działaniem osiem powiatów, głównie części południowej województwa łódzkiego. Wspomniany ostatni batalion powstał niedawno w Łasku i liczy już 130 ochotników, we wrześniu jego żołnierze po przeszkoleniu złożą przysięgę. Ten trzeci batalion wstępną gotowość uzyska do końca bieżącego roku. Dwa pozostałe bataliony mają swoje siedziby w Zgierzu i Kutnie, zaś różne komponenty, m.in. dowodzenia, znajdują się w Łodzi. W codziennym działaniu stawiamy na bliskie związki z regionem i społeczeństwem, czemu daliśmy już wyraz m.in. podczas pandemii koronawirusa.- Jakie są najbliższe plany dotyczące rozwoju Brygady?- W planach mamy utworzenie czwartego batalionu w Piotrkowie Trybunalskim, ale w tej sprawie nie ma jeszcze ostatecznej decyzji. Tworzenie Brygady jest procesem ciągłym, co oznacza, że sporo się dzieje i zmienia.- Dlaczego warto wstępować do WOT?- Kiedyś wojsko było szkołą życia, młody człowiek po dwóch latach szkolenia stawał się żołnierzem. Dziś rolę swoistej kuźni charakterów dającej szansę zaliczenia przygody życia daje WOT. W terytorialsach widzę olbrzymi potencjał, wszak to nie tylko składanka różnych charakterów i doświadczeń, ale i pole do działania na styku armii z cywilami. Ponadto uważam, że terytorialsi w części są żołnierzami sił specjalnych, którzy koncentrują się nie na problemach, a raczej na wyzwaniach przed nimi stojących. Warto wspomnieć, że żołnierze WOT zdobywają wiedzę i umiejętności z zakresu obsługi najnowocześniejszej broni, m.in. dronów. – Czy rzeczywiście WOT zmienia ludzi i charaktery?- Tak, a świadczy o tym choćby przykład mężczyzny, który przyszedł do nas ze sporą nadwagą, a po pewnym czasie zrzucił aż 30 kilogramów, stając się atrakcyjnym mężczyzną. Z kolei kobieta – matka siódemki dzieci potrafiła pełnić służbę wzorowo, bez jakichkolwiek ograniczeń.

R.Poradowski