Gdy punktualnie o godz. 17 zawyły syreny, w stóp mogiły łączniczki AK, uczestniczki Powstania Warszawskiego na cmentarzu w Starej Gadce, wszyscy stanęli na baczność, oddając w milczeniu hołd łodziance. W rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego na grobie Ewy Widyk przedstawiciele Urzędu Marszałkowskiego w Łodzi – wicemarszałek Piotr Adamczyk oraz Urzędu Miejskiego w Rzgowie – burmistrz Mateusz Kamiński i Włodzimierz Kaczmarek modlili się, złożyli też wiązanki kwiatów oraz zapalili znicze. Obecni byli także m.in.: prezes OSP, sołtys i przewodnicząca KGW ze Starej Gadki.
Ewa Widyk, z domu Bogdanowicz, w chwili wybuchu Powstania miała 18 lat. Do konspiracji w Armii Krajowej wciągnęli ją krewni. Jako łączniczka i sanitariuszka oddziału por. „Szarego” przybrała pseudonim „Nina”. Po klęsce powstania wraz z wieloma uczestniczkami tego zrywu trafiła do obozów jenieckich, po wyzwoleniu przez żołnierzy gen. S. Maczka i zakończeniu wojny wyjechała do Wielkiej Brytanii, gdzie pracowała w służbie pomocniczej marynarki wojennej, po kilku latach powróciła do Polski. Pracowała m.in. w łódzkim Liceum Ogólnokształcącym nr 4 i Liceum Salezjańskim jako anglistka, była cenionym konsultantem i egzaminatorem kandydatów na filologię angielską oraz wybitnym dydaktykiem. Miała dwie córki: Janinę i Danutę. Zmarła 9 lutego 1993 roku, spoczywa na cmentarzu w Starej Gadce.
O swoim udziale w Powstaniu nie chciała raczej opowiadać, choć wiadomo, że była łączniczka i sanitariuszką oddziału walczącego na Starym Mieście, przechodzącego potem kanałami do Śródmieścia. Można się tylko domyślać, że krwawe walki i dramat powstańców pozostawiły w jej psychice trwały ślad. Mówiła o tym u stóp mogiły córka Ewy Widyk – Nina. Ewa Widyk to jedyna uczestniczka Powstania Warszawskiego spoczywająca na Ziemi Rzgowskiej, stąd troska lokalnych władz o jej mogiłę i pamięć. Gospodarze gminy od lat odwiedzają miejsce wiecznego spoczynku łączniczki AK nie tylko z okazji rocznicy wybuchu Powstania, ale i m.in. w dniu Święta Zmarłych.
R.Poradowski






