Przyleciał 18 października i zadomowił się w gnieździe. Zdziwiło to mieszkańców Bronisina Dworskiego, bo przecież bociany do ciepłych krajów odleciały już w sierpniu. Skąd się wziął ten samotny bocian, dlaczego pozostał na zimę? Być może tajemnicę wyjaśniają kłopoty boćka ze skrzydłem. Czyżby je gdzieś uszkodził i dlatego nie odleciał z innymi ptakami?

Pani Justyna Wilk, która mieszka w pobliżu gniazda z tym nietypowym o tej porze roku gościem, uważa, że właśnie z powodu uszkodzenia skrzydła bociek pozostał w naszym kraju na zimę. Na razie nieźle sobie radzi, znajduje pożywienie, nie ma większych mrozów ani opadów śniegu, które by mu dokuczały. O dokarmianiu ptaka nie ma raczej mowy, bo mógłby się do tego przyzwyczaić i zapomnieć o samodzielnym zdobywaniu pożywienia. Gdy jednak zrobi się chłodniej i pojawi się śnieg oraz lód, bociek będzie mógł schronić się w stodole. To dla niego szansa, by dotrwał do wiosny…

R.Poradowski