Wystawa w Domu Kultury przy ul. Szkolnej
To bardzo kolorowa i optymistyczna wystawa prac malarskich. 35 obrazów ukazuje piękno i tajemnice przyrody widziane oczyma dwóch malarek: Bożenny Niewinowskiej i Jolanty Luchowskiej. Ta pierwsza już po raz trzeci prezentuje swoje obrazy w rzgowskim Domu Kultury. Na otwarciu wystawy, którą będzie można oglądać do końca kwietnia, pojawiło się sporo amatorów malarstwa, a także przyjaciół obu malarek, zafascynowanych szczególnie urokliwymi akwarelami. Tym ostatnim towarzyszy trudny proce tworzenia, wszak akwarela to… woda i tu niewiele można poprawić czy zmienić, w przeciwieństwie np. do malarstwa olejnego.
O Bożennie Niewinowskiej pisaliśmy już kilkakrotnie, pora zatem przedstawić drugą autorkę obrazów. Jolanta Luchowska, łodzianka, emerytka, z zawodu ekonomistka – po farby i pędzel sięgnęła dopiero po zakończeniu pracy zawodowej. – Tak naprawdę już w młodości miałam iść do liceum plastycznego, ale w rodzinie stwierdzono, że to nie zagwarantuje dobrego zawodu i ostatecznie wylądowałam w szkole ekonomicznej. Przez wiele lat pracowałam w „Textilimpeksie”. W 2001 roku miałam wypadek samochodowy i leżałam w szpitalu przez 10 tygodni niemal jak trup. To wówczas, na szpitalnym łóżku, w białej pościeli, zaczęłam malować akwarelą i to zauroczenie wodnymi farbami trwa do dziś. Teraz jestem związana z Pałacem Młodzieży na Retkini.
Jolanta Luchowska lubi malować pejzaże, architekturę, pola, łąki i góry. Nie pociąga jej portret. Także Bożenna Niewinowska zafascynowana jest światem natury i przyrody, co znajduje odbicie w jej wielu pracach malarskich.
Ze wspomnianej wystawy zadowolona jest szefowa sekcji plastycznej GOK Ewa Majdzińska, tym bardziej, że obie panie chętnie dzielą się swoim doświadczeniem z młodzieżą skupioną w Domu Kultury. Niedługo w tej placówce zaprezentowana zostanie kolejna wystawa prac młodzieży poświęconych martwej naturze.
Podczas otwarcia wystawy burmistrz Rzgowa Mateusz Kamiński w towarzystwie dyr. GOK Joanny Papugi Rakowskiej gratulował obu paniom pięknej wystawy i życzył kolejnych sukcesów artystycznych.
Ryszard Poradowski













