Kierowca volvo zatrzymał się przed sklepem w Wiśniowej Górze, by dokonać zakupów. Gdy wyszedł z zakupami, samochodu już nie było. Natychmiast poinformował o tym koluszkowskich policjantów, a ci szybko pojawili się na miejscu kradzieży i już po kilku minutach namierzyli złodzieja w Wiśniowej Górze, 46-latka z woj. mazowieckiego. Zatrzymany przez policjantów, twierdził, że volvo wartości 115 tys. zł ukradł dla żartu.
Jak informuje rzecznik prasowy KPP w Koluszkach asp. Aneta Kotynia, w chwili zatrzymania mężczyzna miał w organizmie prawie 2,5 promila alkoholu. Policjanci widocznie nie poznali się na żartach złodzieja, bo przedstawili mu zarzut kradzieży i prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości. Przestępstwo kradzieży zagrożone jest karą nawet do 5 lat więzienia. Teraz amatorem cudzej własności zajmie się Temida.
Ryszard Poradowski



