To była wyjątkowa trafiona impreza zorganizowana przez panie z KGW i strażaków z OSP. Potańcówka na zapleczu rzgowskiej strażnicy okazała się strzałem w dziesiątkę, o czym świadczyły tłumy amatorów tańca i wypoczynku na świeżym powietrzu. Jedni bawili się przy muzyce i śpiewie, inni cieszyli się ze spotkania i rozmów. A że panie z KGW z przewodniczącą Joanną Topolską zadbały też o kulinaria, dostarczając na stoły m.in. własne wypieki i napoje chłodzące, nikt nie mógł narzekać na brak smakołyków.
- To była naprawdę udana zabawa, świadcząca o tym, że jest duże zapotrzebowanie na takie potańcówki. Prawdopodobnie będziemy organizować więcej takich spotkań, tym bardziej, że na naszej potańcówce pojawiło się sporo przybyszów spoza Rzgowa, świetnie się bawiących – mówi naczelnik OSP Mateusz Kuzik.
Już wcześniej pisaliśmy, że wracająca moda na takie imprezy to w gruncie rzeczy powrót do korzeni, bo strażacy już w 2 poł. XIX stulecia organizowali nie tylko potańcówki, ale i bale, z których dochód przeznaczony był na rozwój OSP. Takie imprezy organizowali również druhowie ze Rzgowa.
Ryszard Poradowski







