Brak kanalizacji deszczowej w rzgowskiej gminie nie może być argumentem dla niektórych mieszkańców kierujących deszczówkę wprost do kanalizacji sanitarnej. Fatalny tego efekt obserwujemy w tych dniach m.in. w Starowej Górze, gdzie z powodu nadmiaru wód opadowych praktycznie przestała działać kanalizacja podciśnieniowa, a do oczyszczalni ścieków trafiło dwukrotnie więcej niż zwykle ścieków przemieszanych z deszczówką.

– Kanalizacja podciśnieniowa w Starowej Górze nie wytrzymała tego gigantycznego naporu deszczówki i wiele urządzeń odprowadzających ścieki przestało funkcjonować. Z konieczności do wielu domów musieliśmy skierować beczki odbierające ścieki. Ustaliliśmy już wielu właścicieli domostw odprowadzających deszczówkę do kanalizacji, bowiem jest to przestępstwo skutkujące grzywną wysokości 10 tysięcy złotych czy nawet pozbawieniem wolności – mówi dyr. Gminnego Zakładu Wodociągów i Kanalizacji w Rzgowie Beata Jasiukiewicz.

Dlaczego to odprowadzanie deszczówki wprost do sieci kanalizacyjnej jest niedozwolone? Przede wszystkim te olbrzymie ilości wody muszą przepływać przez przepompownie i inne urządzenia kanalizacji podciśnieniowej w przypadku Starowej Góry, następnie trafiają do oczyszczalni ścieków. Przy nadmiarze wody stają pompy, które trzeba potem naprawiać, pracujące pełną parą urządzenia oczyszczalni zużywają olbrzymią ilość prądu itp.

Jaki z tego płynie wniosek dla właścicieli domów? To do ich obowiązków należy zagospodarowanie deszczówki, którą mogą magazynować w różnorodnych zbiornikach. Nieprawdą jest, że właściciele domów mogą otrzymać pozwolenie na odprowadzanie deszczówki do rowów.

Ryszard Poradowski