Gdyby za dotknięciem czarodziejskiej różdżki udało nam się cofnąć choćby dwa stulecia, zobaczylibyśmy zupełnie inny Rzgów, niepodobny do tego współczesnego. Tak, tak – osada miała wówczas charakter rolniczy i bardziej przypominała większą wieś niż miasto. Na początku XIX stulecia wiodła żywot zaniedbanej osady chylącej się ku upadkowi. Zdegradowanie Rzgowa do roli osady i pozbawienie jej statusu miasta w latach sześćdziesiątych XIX wieku pogłębiło ten proces. A przecież Rzgów miał szansę „na wybicie się” już w XV stuleciu.

Korzystne położenie Rzgowa przy ważnych szlakach komunikacyjnych oraz bliskość rzeki były naturalnymi atutami, a zarządcy „państwa pabiańskiego”, do którego należało miasto z okolicznymi miejscowościami, dostrzegali jeszcze rozwój handlu i rzemiosła oraz przedsiębiorczość mieszkańców. Dla administratorów dóbr kościelnych ośrodkiem wiodącym były Pabianice i w pewnym momencie dostrzegli w Rzgowie potencjalnego konkurenta. To dlatego spowodowali rozebranie niedawno wzniesionego ratusza, bojąc się wzrostu i odgrywania coraz większej roli przez gród nad Nerem.

Choć od XV wieku Rzgów był formalnie miastem, do czego, o dziwo, przyczyniła się kapituła krakowska, wciąż miał charakter wsi. O miejskim charakterze przypominał przede wszystkim układ urbanistyczny i kilka murowanych budowli ze świątynią na czele wzniesioną w 1630 roku. Zabudowa była typowo wiejska – drewniane domy kryte głównie słomą z zabudowaniami gospodarskimi i przylegającymi polami. Miasto było niewielkie, zbliżone do dzisiejszego ścisłego centrum. Tylko na niektórych ulicach znajdował się bruk. Dopiero po największych pożarach z XIX wieku stodoły przeniesiono poza centrum miasta, za rzekę, w rejon cmentarza i dzisiejszej strażnicy OSP.

Pożary sprawiły, w centrum pojawiło się więcej domów murowanych. Te, które możemy oglądać dziś, pochodzą głównie z 2 poł. XIX i początków XX wieku.  Najstarsza zabudowa drewniana niemal w całości zniknęła z miejskiego pejzażu. To, co jeszcze pozostało z dawnej zabudowy jest pod ochroną, ale fatalny stan wielu domów, m.in. przy ul. Rawskiej i na Starym Rynku sprawi, że domy te przestaną istnieć.

Wspomnijmy jeszcze, że w ścisłej strefie ochrony konserwatorskiej w Rzgowie znajduje się wspomniany zabytkowy kościół, wszelkie prace konserwatorskie, remonty i przebudowy muszą się tu odbywać pod nadzorem konserwatora zabytków. Chodzi bowiem o to, by przetrwało tu jak najwięcej elementów środowiska kulturowego. Pod ochroną jest także układ urbanistyczny, ograniczony doliną rzeki Ner, doliną Strugi oraz ulicami Literacka i Polną. W strefie ochrony jest również tzw. zespół parkowo-folwarczny w Gospodarzu za zabytkową zabudową z pierwszych dwóch dekad XX wieku. W tym przypadku chodzi o zachowanie nie tylko cennych budowli, ale i krajobrazu oraz powiązań widokowych, walorów przyrodniczych dolin rzecznych. W tym przypadku także wszelkie zmiany układu przestrzennego powinny odbywać się pod nadzorem służb konserwatorskich.

Ryszard Poradowski