Budowa dużego deweloperskiego osiedla mieszkaniowego w Starej Gadce wywołuje coraz więcej krytyki. Rozkopana ulica, ograniczenia w ruchu pojazdów i woda zalewająca okoliczne pola to problemy najczęściej sygnalizowane przez okolicznych mieszkańców. Specjalny zbiornik wodny miał służyć do drenażu okolicy, tymczasem nie jest wypełniony nawet do połowy, a woda zalewa sąsiednie pola i drogę. Krytyczne uwagi dotyczą także skrzyżowania z ulicą wiodącą do Łodzi i Rzgowa, na którym ruszyła właśnie sygnalizacja świetlna na razie bardziej hamująca ruch na tej ruchliwej drodze niż go usprawniająca. O ile sygnalizację uda się zapewne wyregulować i dostosować do ruchu pojazdów w tym rejonie, o tyle na uporządkowanie odpływu wody z terenu budowanego osiedla i sąsiednich pół – chyba nie można liczyć w krótkim czasie. Ostatnio za sprawą radnej Rady Miejskiej Anny Tumińskiej-Kubasa sprawa trafiła pod obrady samorządowców. Radna zna doskonale sytuację, bo w sąsiedztwie osiedla posiada ziemię, która jest systematycznie podtapiana.

Budowa osiedla chyba nieco przyhamowała, co prawdopodobnie ma związek z pandemią i ogólną sytuacją gospodarczą w kraju. „Varitex” bezustannie reklamuje budowane mieszkania, więc chyba i ich sprzedaż napotyka przeszkody. Burmistrz Mateusz Kamiński zna doskonale sytuację w Starej Gadce i przypomina, że „Varitex” buduje osiedle w porozumieniu z mieszkańcami. Właściwie powstaje tu druga Stara Gadka. Kilka lat temu mieszkańcy wyrazili zgodę na wybudowanie osiedla, sprzedali działki ziemi, zainkasowali pieniądze, więc raczej nie powinni dziś narzekać. Osiedle powstaje w trudnym czasie. „Varitex” wykazuje dużo dobrej woli, wszak w porozumieniu z Łodzią doprowadził do zbudowania na skrzyżowaniu wspomnianej sygnalizacji świetlnej, by ułatwić w przyszłości wyjazd z osiedla i wsi. Zakończenie pierwszego etapu budowy osiedla przewidziane jest na połowę przyszłego roku, więc na oceny tego, co się dzieje w ramach tej inwestycji, jest jeszcze za wcześnie.

Dziś widać wyraźnie, że trudności, jakie pojawiły się w związku z realizacją tej inwestycji, wywołują irytację wielu mieszkańców. W tej sytuacji trudno bronić inwestora, ale też potrzeba trochę cierpliwości. Przyglądamy się tej inwestycji i zapewne powrócimy do tematu…

R.Poradowski