Z wodą jest gorzej niż źle. Specjaliści mówią, że w Polsce mamy mniej wody niż w… Egipcie. Powiat łódzki wschodni i gmina Rzgów nie są pod tym względem wyjątkami. Niestety, w ostatnich latach niewiele zrobiono dla poprawy sytuacji: betonujemy wszystko c o się da, bez opamiętania odprowadzamy wodę, która z powodzeniem powinna trafić do nawodnienia pól. Łódzki Ośrodek Doradztwa Rolniczego w Bratoszewicach podjął temat w ramach operacji pod nazwą „Lokalne Partnerstwo do spraw Wody” współfinansowanej przez Unię Europejską. Chodzi o to, by problem zatrzymywania wody i maksymalnego wykorzystanie jej m.in. przez rolnictwo, potraktować lokalnie i nie oglądać się na ogólnopolskie rozwiązania. Podczas spotkania w Rzgowie przedstawiono możliwości pozyskiwania funduszy unijnych, m.in. na małą retencję.
Już w kwietniu Urząd Miejski w Rzgowie przedstawił kilka propozycji inwestycji związanych z wodą. – Zaproponowaliśmy m.in. uporządkowanie gospodarki wodnej między Starową Górą i Rzgowem, umożliwiając odpływ wody rowami i jej niewielkie piętrzenie, wskazaliśmy także na możliwość zbudowania niewielkich zalewów na Strudze i na Nerze, a także spiętrzenia kaskadowego na Nerze między ulicami Łódzką i Zieloną – wyjaśnia Marek Derski z Referatu Inwestycji Urzędu Miejskiego w Rzgowie.
W tym ostatnim przypadku chodzi zapewne o coś znacznie większego niż tylko zatrzymanie wody – o zwrócenie się miasta ku rzece i wykorzystania jej dla celów rekreacyjnych. Podobne podejście powinno objąć teren d. Majątku Gospodarz, gdzie istniały niegdyś duże stawy rybne, ale obecnie jest on w rękach prywatnych i nic konkretnego nie można powiedzieć na temat jego przyszłości.
Ostatniego dnia maja br. w powiecie łódzkim wschodnim podpisano międzygminne porozumienie w sprawie Lokalnego Partnerstwa dla Wody, którego celem jest racjonalna gospodarka zasobami wodnymi oraz budowa i modernizacja infrastruktury. Porozumienie sygnował starosta Andrzej Opala wraz z wójtami i burmistrzami oraz przedstawicielami spółek wodnych.
R.Poradowski




