Wczoraj w „Gazecie Rzgowskiej” opublikowaliśmy apel w sprawie Łukasza Hajduka, którego nazwisko napisane odręcznie z datą: 1887 (początkowo odczytano jako 1881) odkryto na desce rewaloryzowanego ołtarza bocznego rzgowskiej świątyni. Prace ratownicze przy zabytku wykonują konserwatorzy z łódzkiego „Mosaiconu”. Prosiliśmy Czytelników o bliższe informacje na temat wspomnianego Hajduka. 

Jakież było nasze zaskoczenie, gdy rano proboszcz rzgowskiej parafii ks. Krzysztof Florczak poinformował nas, iż zgłosił się do niego mieszkaniec Guzewa Sławomir Siotor i pokazał oryginalny wypis aktu zawarcia małżeństwa w 1843 roku przez wspomnianego 24-letniego mieszkańca Rzgowa Łukasza Hajduka z Katarzyną Makiewicz. Z dokumentu wynika, że Hajduk był stolarzem. Można się zatem domyślać, że w 1887 roku, gdy miał 69 lat, zaangażowany został do naprawy wspomnianego ołtarza i na desce przy samej posadzce pozostawił swój zapisany ślad.

Sławomir Siotor, który od lat tropi dzieje swojej rodziny, ustalił, że wspomniany stolarz Łukasz Hajduk miał dwie żony, a z każdą z nich po jednej córce. Córka z pierwszego małżeństwa ze wspomniana Katarzyną Makiewicz – Józefa urodziła się w 1849 roku. W 1876 roku stolarz ożenił się po raz drugi i z tego związku w 1880 roku urodziła się córka Julianna, która zmarła w następnym roku. Łukasz Hajduk zmarł w 1889 roku w wieku 71 lat.

Odezwali się też inni Czytelnicy, m.in. łodzianin, który pochodzi ze Rzgowa i opracowuje dzieje wielu tutejszych rodów, obiecując dostarczyć sporo interesujących danych dotyczących wspomnianego stolarza.

Dziękujemy zarówno S. Siotorowi jak i ks. K. Florczakowi za błyskawiczna reakcję i dopisanie ciągu dalszego do dziejów zabytkowej XVII-wiecznej rzgowskiej świątyni. Okazuje się, że z pozoru niewiele znaczący zapis na desce sprzed blisko półwiecza ma duże znaczenie, gdyż uzmysławia nam, że konkretni ludzie już przed wiekami dbali o sędziwe mury świątyni, będącej dziś jednym z najcenniejszych zabytków Ziemi Łódzkiej.

Ryszard Poradowski

Fot. Deska z datą i nazwiskiem rzgowskiego stolarza znajdowała się przy samej posadzce – informuje kierownik prac konserwatorski