W tzw. sali muzycznej Gminnego Ośrodka Kultury w Rzgowie znajdują się dwa portrety: Emanuela Schttenhelma  i Józefa Tylińskiego, namalowane przed laty przez Jana Depczyńskiego, nieżyjącego już wielkiego miłośnika Rzgowa i autora wielu obrazów oraz rysunków. Pierwszy z obrazów namalowany został w 2002 roku jako jeden z wielu przedstawiających ludzi zasłużonych dla rzgowskiej OSP i kultury. E. Schittenhelm, urodzony 1 czerwca 1915 roku w Rzgowie, do jedenastego roku życia był członkiem miejscowej Orkiestry Dętej. Zasłużył się rzgowskiej kulturze jako świetny muzyk. Wojna sprawiła, że opuścił rodzinny Rzgów i zamieszkał w Gummersbach, ale długo utrzymywał żywe kontakty z mieszkańcami grodu nad Nerem.

Z kolei Józef Tyliński, przedsiębiorca z Gospodarza (właściciel cegielni), ur. w 1880 r, zmarły w 1935 roku, ufundował rzgowskiej orkiestrze instrumenty muzyczne, nabywając je od 28 Pułku stacjonującego w okresie międzywojennym w Łodzi. Tyliński finansował także instruktorów dla orkiestry, zakupił mundury dla muzyków. Ceniono go za to zaangażowanie społeczne. Zmarł kilka lat przed wybuchem wojny, w której uczestniczył i poległ w walkach nad Wartą jego syn Janusz.

Gdyby Jan Depczyński żył dłużej, być może na swoich płótnach uwieczniłby także innych zasłużonych kapelmistrzów i muzyków rzgowskiej orkiestry. A może warto wrócić do inicjatywy rzgowskiego plastyka i zatroszczyć się o kontynuowanie jego dzieła honorowania ludzi zasłużonych dla miasta.

Ryszard Poradowski