Choć rzgowska gmina nie jest duża, znajduje się na niej sporo nekropolii. Ta najważniejsza, czyli parafialna, istnieje od początku XIX w. w samym Rzgowie. Początkowo była niewielka, z czasem trzeba ją był rozszerzać i zapewne w przyszłości nie da się uniknąć ponownego powiększenia cmentarza. Mogił z początków istnienia tej nekropolii nie ma, bowiem wszystkie przestały istnieć, m.in. z powodu nietrwałych nagrobków. A na tym cmentarzu tylko takie były. Ten cmentarz, podobnie jak wszystkie pozostałe kryje sporo tajemnic, do których niedługo powrócimy.
Pod względem skrywanych tajemnic z pewnością najważniejszy jest cmentarz wojenny w Starej Gadce. Już jego powstaniu towarzyszyła krew i procesy sądowe. Nekropolia powstała w miejscu bitwy, jak w listopadzie 1914 roku toczyły tu wojska rosyjskie i niemieckie. Oficjalne źródła mówią o 2000 zabitych żołnierzy, w tym wielu Polakach poległych w obu armiach, ale nieoficjalnie wiadomo, że zmarłych z odniesionych tu ran było znacznie więcej. Gdy zaraz po zakończeniu walk zaczęto grzebać zabitych pojawił się problem własności ziemi, która należała do okolicznych rolników. Sprawa trafiła przed oblicze Temidy.
Według mieszkańców Rzgowa i okolicznych miejscowości w styczniu 1945 roku na tym cmentarzu pogrzebano wielu Niemców poległych podczas walk z Rosjanami i wojskami polskimi. Bardzo szybko ich mogiły przestały być widoczne. W latach największych represji bierutowsko-stalinowskich na nekropolii tej mieli być potajemnie grzebani przedstawiciele opozycji, z którymi władza ludowa rozprawiała się bezpardonowo w latach powojennych. IPN rzekomo. zajmował się tą sprawą, ale nie udało się skonkretyzować ani szczegółów, ani zarzutów. Oczywiście nie ma widocznych śladów tego typu pochówków tym bardziej, że od lat dominuje tu zieleń, która co roku skutecznie „przykrywa” nawet” istniejące nagrobki.
Tajemnicze są także losy dwóch kaplic wzniesionych niegdyś na nekropolii: ewangelickiej i prawosławnej. Obydwie zostały zniszczone przez nieznanych sprawców, choć z pewnością stanowiły ozdobę nekropolii i miejsce refleksji dla odwiedzających cmentarz.
R.Poradowski



