Pięć niepozornych szaf, wbudowanych w grube mury rzgowskiej świątyni, odsłania swoje tajemnice. Konserwatorzy z łódzkiej firmy „Mosaicon” przystąpili do ich czyszczenia, a ściślej mówiąc – usuwania starej malatury. Jak w innych przypadkach stolarki znajdującej się wewnątrz XVII-wiecznego kościoła, niezbędne jest usunięcie wszystkich warstw farby, by dotrzeć do tej pierwotnej. Mariusz Macuda pracujący przy szafie z XVIII wieku, twierdzi, że pokryta była farbą niebieską. Czy podczas dalszych prac to się potwierdzi, czy też zabytkowe szafy odkryją jeszcze inne kolorystyczne tajemnice?
Na szafie znajdującej się z lewej strony kościelnej nawy, tej zlokalizowanej bliżej wejścia do świątyni, odkryto wyrytą w drewnie datę: 1722, druga też pochodzi z XVIII wieku. W środku kościoła znajduje się łącznie 5 szaf, ale te pozostałe są prawdopodobnie znacznie młodsze. Służyły zapewne do przechowywania kościelnego wyposażenia. Po usunięciu starej malatury zyskają nową kolorystykę. – Jak będzie wyglądała ostatecznie – zadecyduje konserwator zabytków nadzorujący wszystkie prace konserwatorskie w świątyni – twierdzi Łukasz Marchewa z „Mosaiconu”.
Niedługo konserwatorzy przystąpią do ratowania drewnianej balustrady chóru. Zanim to nastąpi, w świątyni pojawi się rusztowanie. Drewniana balustrada zapewne zostanie wzmocniona i zyska nową malaturę. To kolejny etap prac wewnątrz XVII-wiecznego zabytku – twierdzi proboszcz ks. Krzysztof Florczak.
Ryszard Poradowski






