Podczas środowej sesji rzgowskiej Rady Miejskiej (24 stycznia) sporo uwagi poświęcono bakteriom coli w studni w Romanowie. To kolejny taki przypadek w ostatnich miesiącach. Choć GZWiK podejmuje wiele działań zmierzających do znalezienia przyczyn skażenia, wciąż przyczyna perturbacji z wodą nie jest znana. Rzekomo mieszkańcy wiedzą, kto jest trucicielem, ale nikt nie chce poinformować o tym GZWiK. W tej sytuacji administratorowi ujęć wody i sieci nie pozostaje nic innego jak stosować tradycyjne metody zapobiegania skażeniom i ewentualnego likwidowania skutków. Od poniedziałku woda w Romanowie nadaje się już do picia.

Problemy związane ze skażeniem wody w regionie nie są czymś nowym. Prawie 2,4 mln mieszkańców naszego województwa korzysta z blisko 600 wodociągów zbiorowego zaopatrzenia, 2,5 proc. ludności czerpało wodę z własnych studni. Inspektorzy Państwowej Inspekcji Sanitarnej na bieżąco kontrolują jakość wody w wodociągach zbiorowego zaopatrzenia. W 2022 roku ze względu na obecność bakterii stwierdzili brak przydatności wody do spożycia w przypadku 36 wodociągów zbiorowych. Producenci wody musieli zlikwidować zagrożenie i zapewnić dostawę wody pitnej.

Jaka jest jakość wody pitnej w województwie? Według danych „Sanepidu” 99,9 proc. wodociągów w 2022 roku dysponowało wodą przydatną do spożycia, tylko w jednym przypadku (Lututów w pow. Wieruszowskim – bakterie coli) stan wodociągu oceniono jako zły. Inspektorzy monitorowali także wodę ciepłą, w której rozwijają się bakterie legionelli (w 2022 roku skażenie stwierdzono m.in. w 31 szpitalach). W ubiegłym roku bakterie coli stwierdzono w wielu wodociągach, na szczęście szybkie działania odpowiednich służb okazały się skuteczne.

Ryszard Poradowski