Co prawda dopiero za trzy lata druhowie z Grodziska obchodzić będą 100-lecie istnienia OSP, ale czas biegnie tak szybko, że już teraz trzeba rozpocząć przygotowania do tego ważnego jubileuszu. Powinien być wyjątkowy, bo i wieś nie jest zwyczajna, o czym świadczy jej bogata historia.
Mało wiemy o dziejach Grodziska, choć wiadomo, że przed wiekami znajdował się tu niewielki gródek rycerski. Czeka on wciąż na odkrycie. W XV w. wieś wchodziła w skład tuszyńskiej parafii, a potem rzgowskiej. Jak wiele miejscowości w tamtych czasach, trapiły ją pożary i epidemie. Na początku XVI w. doszło do wyludnienia się wsi z powodu morowego powietrza, co wówczas było niemal czymś powszechnym. Potem ludzie powrócili, bo ziemia wymagała opieki. A że mieszkańcy zawsze byli przedsiębiorczy i odważni w podejmowaniu decyzji, w XX w., zaledwie 13 lat po wyzwoleniu doprowadzili do doprowadzenia prądu elektrycznego, który odmienił całkowicie ich życie. W 1979 roku jako pierwsi w gminie zbudowali wiejski wodociąg, wyprzedzając nawet Rzgów.
Pożary zawsze były utrapieniem Grodziska, dlatego w drugiej połowie lat dwudziestych ubiegłego wieku z inicjatywy mieszkańców rozpoczęto starania o utworzenie straży ogniowej. 18 października 1927 roku z inicjatywy Antoniego Bartoszewskiego, Józefa Stokowskiego i Władysława Witczaka powstaje OSP. Pierwszym jej naczelnikiem zostaje A. Bartoszewski, natomiast prezesem – J. Stokowski. Zaczynają od sikawki ręcznej i wozu konnego oraz beczkowozu, na placu ofiarowanym przez strażaka St. Madeja wznoszą drewnianą strażnicę. Powoli przybywa członków, ale rozwój straży zostaje zahamowany na skutek wybuchu II wojny światowej, terroru i zbrodni dokonywanych przez okupanta. Wielu społeczników, np. A. Bartoszewski, zostaje zamordowanych.
Po wojnie wznawiają działalność, nie posiadają siedziby godnej ambitnych planów, ale koncentrują się na zakupie sprzętu. W 1963 r. dzięki pomocy finansowej PZU nabywają pierwsza motopompę, trzy lata później kupują samochód z demobilu. Pięćdziesięciolecie świętują wyjątkowo radośnie, wszak otrzymują pierwszy z prawdziwego zdarzenia wóz bojowy „Star 25”. A potem, w 1985 roku podejmują decyzję o budowie strażnicy z prawdziwego zdarzenia i dwa lata później rusza budowa, a jesienią 1991 r. obiekt jest gotowy. Dziś to jedna z najładniejszych strażnic OSP w gminie. Dumny jest z niej zarówno aktualny prezes OSP Tadeusz Olban, jak i dawny prezes i budowniczy obiektu, wiceprzewodniczący Rady Miejskiej w Rzgowie Marek Bartoszewski. Dziś dla druhów z OSP jest pozyskiwanie nowoczesnego sprzętu, a także młodzieży, która w przyszłości przejmie stery straży.
Fot. Zanim stanęła remiza, z której do dziś korzystają strażacy, w Grodzisku OSP dysponowała taką siedzibą…
Ryszard Poradowski



