To nie była degradacja ziemniaka, którego dotąd wielokrotnie hołubiono podczas podobnych spotkań, ale w tym roku panie z KGW w gminie postanowiły docenić wszystkie warzywa, które królują na naszych stołach. Były więc degustacje konkursowych potraw i zabawa z warzywami. A wszystko to zorganizowane za sprawą poszczególnych kół KGW na czele z Danutą Szymczak, gospodyniami z Huty Wiskickiej i GOK w Rzgowie.
Do wspólnej zabawy oprócz silnej ekipy z Domu Kultury w składzie: Renata Furga, Jarosław Rychlewski, Izabela Kijanka, Joanna Papuga Rakowska i Marek Binkowski, wspartej przez studenta Mikołaja Stefaniaka, a także Amatorski Zespół Śpiewaczy ze Stefanowa, włączyły się reprezentacje KGW. Panie potrafią znakomicie bawić się, do śpiewania udało im się namówić nawet burmistrza Mateusza Kamińskiego, radnego Zbigniewa Waprzko, a nawet szefową GOK J. Papugę-Rakowską.
Wszyscy z niecierpliwością czekali na werdykt jury i wybór najsmaczniejszej warzywnej potrawy. A konkurencja była nie byle jaka, m.in. marchewka po portugalsku, zupa pomidorowa, zupa z dyni, potrawa z selera, koreczki z buraka, sera i figi. Dla burmistrza, który rzetelnie spróbował wszystkich potraw, wszystkie zasłużyły na najwyższe uznanie, jednak przewodniczący Rady, jak na byłego sportowca przystało opowiadał się za podium i uhonorowaniem medalowymi miejscami najsmaczniejszych potraw. A zupa z dyni to było rzeczywiście niebo w gębie!
Wydawało się, że znamy wszystkie warzywa, ale gdy przyszło do rozpoznawania ich tylko po dotyku, z zasłoniętymi oczyma, okazało się, że nie jest to prosta sprawa. Niżej podpisany i radny Z. Waprzko nie rozpoznali po 7 warzyw podsuwanych im niemal pod nos i podawanych do rąk przez I. Kijankę i R. Furgę, za to zwyciężył w tej nietypowej konkurencji męski „rodzynek” wśród… członkiń KGW z Czyżeminka. Zabawa była przednia, na pocieszenie otrzymaliśmy bombę witaminową ukrytą w kartonie z sokiem owocowym. Ekipa z GOK zaprezentowała też w dowcipny sposób nasze warzywka pospolite, wywołując burze braw!
Spotkanie przedstawicielek KGW ze rzgowskiej gminy było okazją nie tylko do świetnej zabawy i bliższego poznania się, ale i rozmów z burmistrzem Mateuszem Kamińskim i jego zastępczynią Moniką Pawlik o poszczególnych miejscowościach. W roli gospodyń znakomicie spisały się panie z Huty Wiskickiej, wspomagane, jak zawsze, przez długoletniego sołtysa Andrzeja Sabelę. Już teraz można powiedzieć, że kolejna odsłona Święta Warzyw odbędzie się w przyszłym roku!
Ryszard Poradowski






































