Jubileuszowe obchody w dniu 14 czerwca br.
14 czerwca br. OSP w Guzewie świętować będzie 100-lecie istnienia. Część oficjalną poprzedzi msza, potem odbędzie się defilada pododdziałów. Druhowie przypomną też dzieje swojej jednostki.
A wszystko zaczęło się w maju 1925 roku. To wtedy w mieszkaniu sołtysa Antoniego Jurka spotkali się mieszkańcy Guzewa i Babich, by utworzyć Stowarzyszenie Ochotniczej Straży Pożarnej. Inicjatywa wyszła od kierownika i jednocześnie nauczyciela szkoły powszechnej w Guzewie Romana Saleckiego. W tymże dniu (15 maja) dokonano wyboru Zarządu w następującym składzie: Władysław Łoszewski – prezes, Roman Salecki – naczelnik, Antoni Jurek – wiceprezes, Władysław Bartoszek – zastępca naczelnika, Andrzej Siotór – skarbnik, Jan Pierzchałka – sekretarz, Adam Kowal – gospodarz, Edward Rynkiewicz – członek i Ignacy Łoszewski – członek. Statut Zarząd przyjął 14 sierpnia 1928 roku.
Pierwsze lata funkcjonowania straży charakteryzowały się dużą aktywnością druhów, wyróżniali się w tym czasie szczególnie: Franciszek Kowal, August Kwast, Leopold Mattaj i Leopold Putzer. Oprócz typowo strażackich ćwiczeń druhowie doskonalili umiejętności w ramach Oddziału Przysposobienia Wojskowego i Wychowania Fizycznego, uzyskując sukcesy w zawodach sportowych. We wrześniu 1927 roku Antoni Jurek (s. Leona) zdobył III miejsce w szermierce w zawodach w Tuszynie, w następnym roku w Wojewódzkich Zawodach Strażackich zaprezentował pokaz gimnastyczny. 10 lipca 1927 roku druhowie z Guzewa zajęli II miejsce w zawodach rejonowych zorganizowanych w Rzgowie.
W połowie 1929 roku straż liczy 40 członków, w tym 15 popierających, posiada m.in. wóz rekwizytowy, 500-litrowy beczkowóz, sikawkę ręczną „Tryumf”, drabinę Szczerbowskiego, 55 m węża tłocznego. W latach trzydziestych druhowie rozpoczynają przygotowania do budowy remizy. 1 października 1937 roku nabywają od Franciszka Pasińskiego działkę o pow. 900 m kw. Gdy wybucha wojna zgromadzone materiały budowlane przepadają. Podczas okupacji straż podporządkowana jest władzom niemieckim. Okupant morduje kilku polskich strażaków, m.in. Bronisława Brandenburga.
W końcu maja 1945 roku OSP wznawia działalność. Lata pięćdziesiąte upływają pod znakiem budowy remizy, która oddana zostaje do użytku 10 sierpnia 1958 roku. Kolejne dekady przynoszą nowy sprzęt, m.in. motopompę, samochód cysternę ZIS-5 (1963 r.) służąca wcześniej do transportu paliw, syrenę alarmową (1969). W połowie lat osiemdziesiątych XX w. dzięki staraniom naczelnika dh Wiesława Gąsiorka (dziś radnego Rady Miejskiej w Rzgowie) strażacy otrzymują ciężki samochód gaśniczy z autopompą Jelcz ze zbiornikiem na 6 tys. l wody. Jak to zwykle bywało w tamtych czasach, etapami trwa rozbudowa strażnicy.
Z czasem przychodzą sukcesy sportowo-pożarnicze. Te wszystkie osiągnięcia to efekt ofiarnej pracy druhów, m.in. Krzysztofa Gąsiorka, Wiesława Gąsiorka, Jarosława Głaszcza, Krzysztofa Nowaka, Wojciecha Pacholskiego, Kazimierza Pasińskiego, Józefa Siary i Henryka Zaborowskiego. W marcu br. Po wielu pracowitych kadencjach prezes Wojciech Pacholski przekazuje pokoleniową pałeczkę Klaudii Zaborowskiej-Gorzkiewicz – pierwszej w dziejach jednostki kobiecie na stanowisku prezesa OSP.
Ryszard Poradowski







