Od lat mamy do czynienia z sytuacją kuriozalną: Państwowa Straż Pożarna dla powiatu łódzkiego wschodniego ma siedzibę w Koluszkach. Gdy wybucha pożar w południowej części powiatu, PSP jedzie kilkadziesiąt kilometrów np. do Tuszyna czy Rzgowa lub do akcji wkraczają strażacy z bliższych miejscowości, np. z Łodzi. Dlatego już w 2000 roku ówczesny komendant powiatowy Włodzimierz Zawisza zawarł porozumienie z b. burmistrzem Tuszyna Tadeuszem Walasem oraz prezesem OSP w Tuszynie Grzegorzem Busiakiewiczem w sprawie utworzenia nowej Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej PSP. Choć od tego momentu minęło już ponad dwadzieścia lat, nie zapadła dotąd decyzja w tej sprawie.
Władze Starostwa Powiatowego wracają do tej sprawy, składając wniosek do nowego łódzkiego komendanta wojewódzkiego Piotra Rudeckiego o utworzenie JRG w gminie Tuszyn, co odciąży jednostkę w Koluszkach, a ponadto skróci czas dojazdu do miejsca zdarzenia dla interweniujących strażaków. Poprawi to bezpieczeństwo nie tylko ważnych punktów w powiecie, ale również samych dróg.
Brak zawodowych strażaków w tej części powiatu spowodował, że ciężar ochrony przeciwpożarowej i troski o bezpieczeństwo mieszkańców regionu wzięły na swoje barki jednostki OSP, m.in. ze Rzgowa i Tuszyna. To rozwiązanie doraźne, w pełni profesjonalną działalność powinna podjąć jednak straż zawodowa. Utworzenie JRG jest więc w interesie mieszkańców znacznej części powiatu, w której znajdują się nie tylko najważniejsze krajowe szlaki komunikacyjne, ale i centra handlowe zaliczane do wiodących w Europie.
Ryszard Poradowski



