Nie we wszystkich samorządach jest doceniany, w niektórych nie uczestniczy w sesjach, nie zabiera głosu na tematy żywotne dla jego mieszkańców, jego działalność ogranicza się do zbierania podatków i przekazywania mieszkańcom informacji płynących z samorządu. Mowa o sołtysach i sołectwach. W rzgowskiej gminie jest ich 14 i większość wykazuje duża aktywność. Można śmiało powiedzieć, że wielu sołtysów uczestniczy w życiu samorządu, zabierając głos np. podczas sesji Rady Miejskiej, choć nie posiada mandatu radnego.

Niezmienne od lat bardzo aktywnym sołtysem jest Stanisław Hoja z Kalina – społecznik, działacz OSP, to samo można powiedzieć o Janie Spałce z Prawdy i Zdzisławie Wróblewskim z Grodziska – Konstantyny , wielkim autorytetem w swoim środowisku cieszy się Bogna Kluczyńska ze Rzgowa, Zofia Gruszka ze Starej Gadki i Małgorzta Ostojska-Zdyb z Bronisina Dworskiegio, także z grona młodszych sołtysów na wyróżnienie zasługują: Michał Kaflak z Czyżeminka i Adam Wójt z Romanowa. Ten rok ze względu na dożynki gminne w Gospodarzu był bardzo pracowity dla Henryka Garusińskiego z tej miejscowości, również Andrzej Sabela z Huty Wiskickiej – Tadzina nie mógł narzekać na brak pracy, bo finalizował rozbudowę wiejskiej świetlicy. Warto jeszcze wspomnieć o zmarłym niedawno Józefie Zimoniu, który przez wiele lat dbał wyjątkowo o mieszkańców Kalinka, zabierając niejednokrotnie głos podczas sesji Rady Miejskiej i cierpliwie, krok po kroku, realizując we wsi oczekiwane inwestycje.

Jak widać, sołtys nie powinien być tylko swoistym przekaźnikiem decyzji samorządu, lecz aktywnym gospodarzem na swoim terenie, wsłuchującym się w głosy mieszkańców i inicjującym różne działania. Tak od lat robi z dobrym skutkiem m.in. Stanisław Hoja, a także Jan Spałka. Wykorzystują mądrze fundusz sołecki, dbając o rozwój swoich „małych ojczyzn”.

Ryszard Poradowski