Takiego tłoku w sali widowiskowej rzgowskiego Domu Kultury jeszcze nie było! Publiczność zajęła nie tylko wszystkie fotele, ale i dostawione krzesła oraz schody (co będzie podczas zbliżającego się jubileuszu 40-lecia „Rzgowian”?). A było tak podczas koncertu kolęd i pastorałek w wykonaniu Zespołu Pieśni i Tańca „Rzgowianie” oraz Orkiestry Dętej. Prawie stuosobowy zespół „Rzgowian” zaprezentował oryginalny zestaw utworów wiążących się z Bożym Narodzeniem, w którym oprócz takich piosenek jak Skaldowska „Z kopyta kulig rwie” znalazły się też „Mario, czy ty wiesz”, „Gloria” i „Zaśnieżone miasta”. A niejako na finał tancerze pokazali oryginalny i żywiołowy folklor góralski, wzbudzające gorące brawa i entuzjazm publiczności.
Trzeba przyznać, że zespół prowadzony od lat przez Renatę Furgę i Jarosława Rychlewskiego prezentuje wysoki poziom i choć liczy prawie 40 lat – nie znudził jeszcze rzgowskiej publiczności. A przecież następuje w nim permanentna wymiana pokoleń, starszych podejmujących studia czy pracę poza Rzgowem, zastępują młodsi utalentowani tancerze i śpiewacy. A to wymaga bezustannej mozolnej nauki i ćwiczeń. Efekt wylewanego potu podczas prób widać właśnie podczas takich jak ten koncertów. I maja rację ci rzgowianie, którzy z burmistrzem Mateuszem Kamińskim i jego zastępczynią Monika Pawlik mówią wprost, że „Rzgowianie” są lepsi od zespołów pokazywanych w telewizji, a nawet od „Mazowsza” czy „Śląska”. Dlaczego? Bo są ze Rzgowa, nasi!
Zapewne dlatego ten nietypowy świąteczny koncert zakończył się owacjami na stojąco i gorącymi oklaskami. A wszystko to chyba najmocniej przeżywali rodzice, babcie i dziadkowie członków zespołu będący na widowni, nie mówiąc już o najmłodszych członkach „Rzgowian” rozpoczynających dopiero swoją karierę w tej artystycznej sztafecie pokoleń. A za kulisami jak zawsze denerwowała się Renata Furga, dbająca o to, by każdy jej podopieczny młody artysta czuł się tego dnia najważniejszy na scenie.
W tej świątecznej atmosferze znakomicie popisała się też na scenie orkiestra dęta pracująca od ponad roku pod kierunkiem kapelmistrza Mirosława Klepaczki. Muzycy zaprezentowali nowe utwory ze swojego repertuaru nagrodzone także gorącymi oklaskami publiczności. Po raz kolejny mogliśmy zobaczyć i usłyszeć nowe instrumenty w orkiestrze: gitarę i lirę marszową. Odmłodzony repertuar, nowi muzycy i nowe instrumenty, a ponadto kapelmistrz znakomicie czujący się na scenie – wszystko to nadaje nowe brzmienie orkiestrze istniejącej od początku XX wieku.
Ryszard Poradowski






















