– To znakomity instrument, na jaki dziś mało kto może sobie pozwolić. Mechaniczny, z tradycjami. Wymaga niewielkiego remontu, do którego zapewne dojdzie po zakończeniu prac konserwatorskich we wnętrzu rzgowskiej świątyni – mówi organista Mirosław Bednarczyk – Mają 14 głosów oraz 2 manuały i pedał. Traktura gry mechaniczna.
Rzgowskie organy powstały na specjalne zamówienie w 1885 roku w słynnej organmistrzowskiej firmie Alberta Spiegela w Rychtalu na Śląsku. W tamtym czasie była to już znana i ceniona wytwórnia organów założona w 1786 roku przez Franciszka Majewskiego. Jego potomkowie, do których należał wspomniany A. Spiegel, prowadzili ten nietypowy interes aż do 1950 roku.
Jak wszystkie tego typu instrumenty muzyczne, organy wymagają co jakiś czas strojenia i remontu. Tak jest i ze rzgowskimi organami, tym bardziej, że mają już swoje lata. W niedawno wydanej przez Bibliotekę Publiczną w Piotrkowie Trybunalskim książce ks. Antoniego Pietrzyka pt. „Działalność organmistrzowska Stanisława i Stefana Krukowskich w latach 1979-1963” znaleźliśmy informację, że właśnie wspomniana firma w 1921 roku remontowała rzgowski instrument. To było ponad sto lat temu!
Zarówno firma organmistrzowska z Rychtalu jak i ta z Piotrkowa były ewenementem w skali kraju. W obu wspomnianych miastach działało zresztą więcej podobnych firm. Stanisław Krukowski według rodzinnej tradycji miał założyć firmę w 1879 roku początkowo w Warszawie, a potem w gubernialnym Piotrkowie. Od 1912 roku „Fabryka Organów Stanisław Krukowski i Syn w Piotrkowie Trybunalskim” funkcjonowała przy ul. Dąbrowskiego 6. Firma projektowała i wykonywała nowe organy, ale też remontowała już istniejące w wielu miejscowościach regionu i kraju. Poziom tych prac musiał być bardzo wysoki, gdyż w 1912 roku nagrodzona została Wielkim Medalem Srebrnym na Międzynarodowej Wystawie Sportu i Przemysłu w Warszawie. Takich sukcesów było znacznie więcej.
Do wybuchu I wojny światowej firma zbudowała prawie 70 organów, po II wojnie światowej – 22. Kres firmie położyła nagła wiadomość o nałożeniu rujnującego tzw. domiaru podatkowego, która spowodowała zawał serca i zgon Stefana Krukowskiego w maju 1963 roku. Przed restrykcyjną polityką państwa nie uchroniła Krukowskiego nawet aktywna praca społeczna i wspieranie instytucji państwowych.
Ryszard Poradowski





