Nawet najstarsi rzgowianie nie zdają sobie sprawy z tego, jak szybko zmienia się ich miasto. – Złapałem się niedawno na tym, że w mojej młodości w mieście było sporo brukowanych ulic, a po tuszyńskiej, na której znajdowały się tory tramwajowe, pędzono stada krów -opowiada pan Andrzej, rodowity rzgowianin.

Jeszcze w latach osiemdziesiątych Rzgów był niewielką senną osadą, w której centralnym punktem, w którym koncentrowało się życie i gdzie gromadzili się mieszkańcy, był przystanek tramwajowy w samym centrum miejscowości. Kilka niewielkich sklepików, szkoła, ośrodek zdrowia…

Wszystko zaczęło się zmieniać w końcu lat osiemdziesiątych i na początku ostatniej dekady XX wieku. To wtedy narodziło się centrum handlowe „Ptak”, Rzgów zaczął robić międzynarodową karierę, a dawna sypialnia Łodzi zaczęła przechodzić do historii. Wzrosła liczba mieszkańców, wyrosło sporo nowych domów, powstała kanalizacja i oczyszczalnia ścieków zgazyfikowano osadę, pojawiły się asfaltowe ulice. Ten proces właściwie trwa do dziś. Rzgów A.D. 2022 to zupełnie inne miasto…

Śledzenie planistycznych zamierzeń samorządu pozwala stwierdzić, że za 20-30 lat Rzgów będzie się znacznie różnił od tego współczesnego. Tak, tak – powstaną nowe osiedla mieszkaniowe, ulice… Na przykład przy dzisiejszej ulicy Kusocińskiego rośnie zboże, kukurydza, a w niedalekiej przyszłości będzie tu osiedle mieszkaniowe. I pomyśleć, że nasi dziadowie oglądali w Rzgowie wiatraki, a po drogach zamiast luksusowych limuzyn krążyły najwyżej wozy konne.

Rysunek: Jan Depczyński

R.Poradowski