Miasto ominęła przemysłowa kariera
Jak na niewielką rzgowską gminę przystało, posiada ona walory historyczne, którymi można by obdarzyć wiele miejscowości. To zasługa dawnych pokoleń, które w miejscowości nad Nerem dostrzegły olbrzymi potencjał. Gdyby nie pobliskie Pabianice z siedzibą ambitnych kościelnych zarządców, Rzgów byłby dziś dużym miastem i znaczącym ośrodkiem przemysłowym. Pabianice, a potem Łódź, przejęły prawie wszystkie atuty Rzgowa, degradując miasto do roli sypialni Łodzi i pozbawiając je nawet ośrodka gminnej władzy. To dlatego w Rzgowie szybko zniknął ratusz, a władza gminy rezydowała w pobliskim Gospodarzu.
Czy są świadkowie tamtej potencjalnej świetności Rzgowa? Tak, choćby najcenniejszy zabytek – XVII-wieczny kościół wzniesiony w samym centrum miasta, a także wciąż cenny układ urbanistyczny, mocno zmieniony m.in. z powodu licznych pożarów i przebudowań. Spośród 62 rzgowskich budynków wpisanych przed laty do ewidencji zabytków tylko 11 powstało w XIX wieku. Oczywiście ślady wcześniejszej zabudowy kryje z pewnością ziemia, ale na razie wiemy o niej niewiele. Liczne pożary miasta, m.in. z 1812 r. i 1917 r., spowodowały zniszczenie wcześniejszej zabudowy i powstanie na jej gruzach nowych budynków, już z cegły i kamienia. Wynikało to z nowych przepisów, które ograniczały wznoszenie nowych domów z drewna.
Większość rzgowskiej zabudowy wpisanej do gminnej ewidencji zabytków to domy mieszkalne murowane, najczęściej pochodzące z pierwszej ćwierci XX wieku, jak choćby budynki stojące na Placu 500-lecia 1, 5, 8, 11, 15, 18 i 19. To właśnie ci niemi świadkowie starego Rzgowa, wpisani w zabytkowy układ urbanistyczny, potwierdzają, że miasto nad Nerem posiada korzenie godne najstarszych ośrodków w regionie. Jeśli dodamy próbę uprzemysłowienia Rzgowa, m.in. w 1 połowie XX wieku, będziemy mieli obraz niespełnionych nadziei w tym mieście. Na szczęście ten niekorzystny trend zmienił się na lepsze w końcówce XX wieku, gdy za sprawą centrów handlowych o Rzgowie znów stało się głośno. Szkoda tylko, że do tego bezcennego historycznego dziedzictwa zabrakło wcześniej odrobiny szczęścia, które miały choćby takie ośrodki Ziemi Łódzkiej jak Zduńska Wola, Zgierz czy Ozorków.
Ryszard Poradowski



