„Rybakówka” w Żerominie, zaledwie kilka kilometrów od Tuszyna, zyskała już sporą sławę głównie dzięki nieźle rozbudowanej gastronomii i stawom rybackim. Gospodarze tego wielohektarowego kompleksy rekreacyjnego bezustannie go rozbudowują i doskonalą, dbając przede wszystkim o potrzeby klientów, których w dni pogodne przyjeżdża tu nawet kilka tysięcy, nie mieszcząc się na potężnym parkingu. Do Żeromina z pobliskiej Łodzi można dojechać w niecałe pół godziny.

Oprócz wspomnianej restauracji i barów są tu domki wczasowe do wynajęcia, a także sporo innych atrakcji, jak choćby kąpielisko z plażą i wodospadami. Dzięki drewnianym kładkom można wejść na środek stawu i obserwować ptactwo wodne, którego tu nie brakuje. Niedługo będzie można zamieszkać w domkach na wodzie. Największą atrakcją jest jednak przyroda – w pobliżu znajduje się las, cały kompleks rekreacyjno-gastronomiczny otaczają stawy pełne ryb. Gdyby niezbyt głośna muzyka dobiegająca z restauracji, można byłoby mówić o ciszy i spokoju…

Stawy w Żerominie to pozostałość po wielkim przedwojennym wzorcowym gospodarstwie, później znajdował się tu PGR, po którym pozostało niezbyt dobre wspomnienie, i wielopiętrowe bloki wzniesione dla pracowników. Dziś zarówno gospodarstwo rybackie jak i obiekty po PGR należą do osób prywatnych.

R.Poradowski