To musiało się wreszcie zdarzyć – niedawno runął fragment ceglanego parkanu otaczającego rzgowską świątynię. Rozmiękła ziemia i silny wiatr powaliły przechylony już fragment ogrodzenia, nie powstrzymały murów zainstalowane podpory. Jak wynika z wcześniejszych badań konstrukcji parkanu, zbudowano go na bardzo słabym fundamencie, ponadto teren od strony świątyni był znacznie podwyższony, co powodowało nacisk na ceglany mur. Co prawda próbowano zahamować proces degradacji nawożąc sporo ziemi od strony ogrodu, ale, jak się okazało, nie przyniosło to oczekiwanego efektu.
Co dalej z ogrodzeniem? Konserwator zabytków nie dopuszcza myśli o zburzeniu całego parkanu, bowiem jest on jednym z elementów założenia XVII-wiecznej świątyni. Zaleca zatem, by w przyszłości parkan został nieco odchudzony i zrekonstruowany, a przykrywająca go blacha zastąpiona została ceramiczna dachówką. Proboszcz rzgowskiej parafii i gospodarz zabytku ks. prałat Krzysztof Florczak uważa, że obecnie są pilniejsze prace remontowo-konserwatorskie do wykonania, zatem z odbudową parkanu trzeba będzie poczekać.
W przyszłości trzeba będzie wyremontować ogrodzenie od strony ul. Grodziskiej, łącznie z zabytkową oryginalną bramą wjazdową. To jedno z zadań zapisanych w wieloletnim programie rewaloryzacji całego zabytkowego kompleksu z XVII wieku. Ryszard Poradowski



