Prawie rok temu zapadła decyzja o wykupie przez rzgowski samorząd działki o pow. 2,6 tys. kw. wraz ze starymi zabudowaniami, znajdującymi się naprzeciwko Domu Kultury, a ruina na tym terenie jak straszyła tak straszy. Dopiero teraz, gdy miasto stało się właścicielem tego terenu, bowiem właściciel przed czasem udostępnił go miastu, może ono wystąpić do odpowiednich służb z wnioskiem o wydanie pozwolenia na zburzenie ruiny. A że Biurokracy ma się doskonale, decyzja taka może zapaść nawet za kilka miesięcy.

Ze słów burmistrza Mateusza Kamińskiego wynika, że nie ma się co spieszyć, bo i tak w przyszłym roku nie będzie pieniędzy na urządzenie w tym miejscu planowanego parkingu. Sytuacja finansowa gminy jest trudna i w pierwszym rzędzie trzeba będzie realizować najpilniejsze zadania, a to z pewnością do takich nie należy, choć parking przy GOK i hali sportowej GOSTiR jest potrzebny.

Nie zanosi się też na powstanie w najbliższym czasie z prawdziwego zdarzenia parkingu na ok. 40 pojazdów przy ul. Ogrodowej, w pobliżu Domu Kultury. To inwestycja odkładana z roku na rok właśnie z braku środków. Planowano budowę tego parkingu w ramach wielkiej inwestycji porządkującej rejon ul. Szkolnej i Ogrodowej, ale brak pieniędzy w najlepszym przypadku umożliwi zrealizowanie tylko część zaplanowanych zadań i odłożenie resztę na później.

R.Poradowski