Nikt nie wie, ile rowerów jeździ po ulicach Rzgowa, ale zdaniem Ryszarda Kaczuby z ulicy Grodziskiej, który od lat naprawia te jednoślady, jest ich coraz więcej. Nawet małżonka pana Ryszarda do sklepu czy na pocztę podjeżdża rowerem. Tak zresztą robi wielu rzgowian, dla których rower jest wygodnym środkiem transportu, ale i znakomitym sposobem na wypoczynek. Wielokilometrowe ścieżki rowerowe umożliwiają dojazd np. do lasu w okolicy Prawdy czy do Stawów Stefańskiego.

Rowery, jak każdy pojazd, psują się i najczęściej trafiają do pana Ryszarda. – Najczęściej wymieniam opony i dętki, ale są też większe naprawy mechaniczne – mówi pan Ryszard. – Staram się nikogo nie odsyłać z kwitkiem i naprawiam nawet rowery elektryczne. W tych ostatnich zajmuję się głównie awariami mechanicznymi, bo jeśli idzie o elektronikę i części zamienne elektryczne – zostawiam to specjalistycznym warsztatom. Oczywiście trafiają do mnie rowery sprowadzane z Holandii czy Niemiec, ale z powodu braku części zamiennych nie zawsze udaje się je naprawić.

Rowery na ulicach Rzgowa spotkać można właściwie przez cały rok, nawet zimą. Niewielkie opady śniegu, a właściwie jego brak, a także plusowe temperatury ułatwiają jazdę jednośladem. Okazuje się, że w Rzgowie sporo mieszkańców dojeżdża do pracy właśnie rowerem, bo to i tańsze niż samochodem, a także zdrowsze. Zatem nawet o tej porze roku rowery trafiają do naprawy. Często właściciele robią to w ostatniej chwili, zapominając np. o okresowym przeglądzie jednośladów i smarowaniu części.

Ryszard Poradowski