Kontener zakopany w ziemi to raczej… puszka na żywność…
Jeszcze kilka lat temu nikt nie słyszał o budowie prywatnych schronów. Wojna za wschodnią granicą i ogólna sytuacja na świecie, świadcząca o potencjalnym zagrożeniu naszego bezpieczeństwa spowodowały, że wiele osób przymierza się do budowy własnych schronów. Jeden ze rzgowian chce zakupić metalowy kontener i zakopać go w ziemi, by stanowił ochronę np. podczas bombardowania. Choć trudno uznać taki pomysł za bardzo dobre rozwiązanie w przypadku zagrożenia, może się on okazać jedynym sposobem ochrony, a być może i uratowania życia. W rzgowskiej gminie nie ma bowiem schronów z prawdziwego zdarzenia i nie zanosi się na to, że powstaną w najbliższych latach, by zapewnić ochronę choćby części mieszkańców.
Znawcy tematu twierdzą, że w Polsce widać boom na schrony. Prawo budowlane pozwala budować schrony o powierzchni do 35 m kw. bez uzyskiwania zgody służb budowlanych. Niestety, tego typu obiekty zabezpieczające przed zagrożeniami chemicznymi, biologicznymi, radiologicznymi czy nuklearnymi są bardzo drogie i stać na nie będzie tylko niewielką grupę Polaków. Wspomniane kontenery zakopywane w ziemi nie stanowią żadnego zabezpieczenia, w takiej blaszanej puszce można jedynie przechowywać żywność. Zdaniem specjalistów, naziemne czy podziemne schrony kontenerowe mogą służyć ochronie krótkotrwałej, np. w zakładach czy gminach. Firmy zajmujące się budową schronów potwierdzają, że rośnie zainteresowanie tymi budowlami, choć niewątpliwie barierą są pieniądze.
Zatem co można zalecić mieszkańcom Rzgowa? Dobrym rozwiązaniem może być wykorzystanie domowych piwnic czy garaży, ale adaptacja tych pomieszczeń wymaga porady fachowca. Koszty uzależnione będą od zakresu robót i zainstalowanych urządzeń, a te dziś są coraz droższe, bo rośnie na nie popyt. A że schron schronowi nie jest równy – podobnie jest z piwnicami i garażami. Wiele domów posiada solidne fundamenty i stropy – mogą one stanowić atut w tych niełatwych czasach.
Rzgowski samorząd nie dysponuje ani obiektami nadającymi się schrony, ani dużymi pieniędzmi umożliwiającymi ich budowę. Na razie pozostaje więc inwentaryzacja obiektów, które mogą jedynie stanowić schronienie w przypadku pojawienia się zagrożenia. Zdaniem burmistrza Rzgowa Mateusza Kamińskiego nie można w krótkim okresie nadrobić wieloletnich zaniedbań na tym polu. Dziś najpilniejszym zadaniem jest zatem odnowienie zapasów sprzętów i urządzeń niezbędnych w sytuacjach kryzysowych, na co państwo przeznaczyło już dofinansowanie. Pieniądze na ten cel wykorzystano w ubiegłym roku, kolejne transza rządowa na wniosek samorządu ma wpłynąć także w tym roku.
Ryszard Poradowski





