Kilka dni temu (13 sierpnia) minęły trzy lata istnienia Stowarzyszenia Kaprala Wojtka, które w Rzgowie pobudziło do nadzwyczajnej aktywności liczną rzeszę krwiodawców. Choć już wcześniej wielu tutejszych dawców oddawało bezinteresownie ten najcenniejszy z leków, ostatnie trzy lata okazały się wyjątkowe pod tym względem. Jak wylicza przewodniczący Stowarzyszenia, strażak zawodowy z Grodziska Marcin Bartoszek, w ciągu tych trzech lat oddano łącznie prawie 356 litrów krwi!

Patronem rzgowskiego Stowarzyszenia jest miś Wojtek, który zasłynął w czasie wojny służbą w wojsku polskim, m.in. w bitwie pod Monte Cassino. Niedźwiadek zaprzyjaźnił się z żołnierzami i wspierał ich w różnych sytuacjach, np. donosząc amunicję do walczących oddziałów. Po wojnie trafił do ogrodu zoologicznego w Anglii i tam dokonał żywota, ale pamięć o nim przetrwała do dziś. Na jego temat powstało wiele artykułów, a nawet książek. Marcin Bartoszek chciałby, aby w Rzgowie powstał pomnik dzielnego Wojtka, co wydaje się realne. Na początek rzgowianie spotkają się ze Szkotką, autorką książki o dzielnym niedźwiadku.

Najbliższa zbiórka krwi w Rzgowie zaplanowana została na 15 września br. – jak zwykle w hali sportowej. Jeszcze w tym roku odbędzie się piąta z kolei tego typu akcja. W dotychczasowych trzech zbiórkach udało się zebrać prawie 65 litrów krwi. Być może w przyszłym roku uda się zorganizować 6 zbiórek.

Na zdjęciu: Marcin Bartoszek

Ryszard Poradowski