Po 39 latach pracy red. Włodzimierz Kupisz przechodzi na zasłużoną emeryturę. Pracował w redakcjach na różnych stanowiskach, zajmując się głównie tzw. reporterką miejską, dzięki czemu nic co łódzkie (i nie tylko) nie było mu obce. Zanim prawie 10 lat temu trafił do Rzgowa, pracował m.in. w „Dzienniku Łódzkim”, „Expressie Ilustrowanym”, „Wiadomościach Dnia” i „Angorze”. Wcześniej sporadycznie pisał w łódzkiej prasie o Rzgowie, ale gdy pojawił się w tutejszym magistracie, przypadła mu zupełnie nowa rola dziennikarza przygotowującego gorące informacji dla portalu internetowego i dla miesięcznika samorządowego. W tej roli był niezrównanym mistrzem!

W krótkim czasie poznał gminę i mieszkańców. Okazał się dziennikarzem życzliwym ludziom, bardziej wspierających ich niż szukającym taniej sensacji. W ciągu prawie dziesięciu lat niejednokrotnie korzystałem z jego pomocy i życzliwości, co przecież nie jest tak powszechne w mediach.

Co będzie porabiał na emeryturze? Zamierza zadbać o zaległe sprawy, na które dotąd nie było czasu, chce też zająć się swoim zdrowiem. Mówi, że z dziennikarstwem rozstaje się definitywnie, ale trudno w to uwierzyć, bo takie „zwierzę dziennikarskie” ciągnie zwykle do pisania jak wilka do lasu. Jak twierdzi, nową drogę życia na emeryturze zaczyna od ekskluzywnej wizyty z Małżonką w stadninie w Walewicach.  Życzę redaktorowi Włodzimierzowi dużo radości i zdrowia, przyłączając się do życzeń, jakie złożyli mu współpracownicy ze rzgowskiego ratusza z burmistrzem Mateuszem Kamińskim, zastępczynią Monika Pawlik i sekretarz Urzędu Katarzyną Berczak-Lato.

Ryszard Poradowski