Zatwierdzono plan miejscowy dla Starowej Góry
Aż sześć lat trzeba było czekać na uchwalenie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla części Starowej Góry. Nie było to tylko czekanie, bo w tym czasie odbywały się konsultacje, burzliwe dyskusje, podejmowano kompromisowe decyzje. A wszystko to po to, aby można było sensownie zagospodarowywać 106 hektarów powierzchni tej miejscowości.
Starowa Góra to druga pod względem liczby mieszkańców miejscowość w gminie, wciąż przyciągająca niczym magnes kolejne rodziny. Bliskość Łodzi, dobre skomunikowanie nie tylko z centrum gminy, ale i pobliską Łodzią – to atuty. Ale są też minusy, które dały o sobie znać właśnie podczas pracy nad wspomnianym planem. Wąskie ulice, kłopoty z infrastrukturą komunalną to poważne mankamenty wynikające ze swoistego „grzechu pierworodnego” osady. Gdy powstawała na przełomie XVIII i XIX wieku była wsią kolonizowana przez osadników niemieckich, o charakterze typowo rolniczym. Wtedy były tylko polne drogi między działkami należącymi do kilkudziesięciu osadników. Po ostatniej wojnie wszystko się zmieniło: zniknęli dawni mieszkańcy, a na ich miejsce przybyli nowi, m.in. ze wschodnich terenów dawnej RP. Tych przybyszów było kilkakrotnie więcej.
Dlaczego podjęto prace nad planem? Szybko rozwijająca się osada zdezaktualizowała wcześniejsze plany. Trzeba więc było stworzyć nowy, by dostosować np. drogi czy obsługę komunikacyjna do nowych potrzeb. Gdy w 2024 r. po raz pierwszy wyłożono plan do publicznego wglądu, mieszkańcy zgłosili aż 80 wniosków. Rozpoczęły się konsultacje. W wyniku drugiego wyłożenia – było już ponad 20 uwag, po trzecim – tylko 5.
Pogodzenie wszystkich uwag i sugestii – to trudna sprawa, tym bardziej, że planiści musieli uwzględnić np. kilka dróg o szerokości 10 m (np. Topolowa, Kanałowa czy Sałatowa), co podyktowane zostało głównie bezpieczeństwem mieszkańców. W niektórych przypadkach zmniejszano obowiązującą szerokość ulic, kategorie ulic. I tak jednak szerokość ulic stała się jednym z najtrudniejszych tematów. Na przykład projektanci zaplanowali poszerzenie ul. Gerbery (do 8 m), co wywołało opory tamtejszych mieszkańców i wniosek jednej z radnych, by odłożyć uchwalenie planu na później. Radny Zbigniew Waprzko przekonywał jednak, że prace nad planem trwają już 6 lat i było dostatecznie dużo czasu na procedowanie każdego wniosku.
Ostatecznie plan został przyjęty przez radnych podczas lutowej sesji. Gmina dysponuje teraz narzędziem ułatwiających pracę nad ładem przestrzennym w tej części Starowej Góry. Burmistrz Mateusz Kamiński zadowolony jest uchwalenia planu. Teraz 98 proc. gminy dysponuje miejscowymi planami zagospodarowania przestrzennego. Sześcioletnia praca nad ładem przestrzennym w południowo-wschodniej części Starowej Góry pokazuje, jak trudne jest tworzenie planów i zadowolenie większości mieszkańców. W tym przypadku stało się to realne nie tylko dzięki niełatwej pracy urzędników i planistów, ale i przestrzeganiu transparentnych procedur.
Ryszard Poradowski






