Telefon – nawet na kilka sekund może zamienić samochód w śmiercionośną
maszynę. Jedna wiadomość może mieć cenę życia. Kilka metrów to dystans, w
którym może wydarzyć się wszystko: dziecko wbiegające na pasy, nagłe
hamowanie auta z przodu, nieprzewidziana przeszkoda. Średnio 3 sekundy, które
poświęcamy na sprawdzenie powiadomienia, to przy prędkości 50 km/h aż 42 metry
jazdy „na ślepo”! Używanie telefonu w trybie głośnomówiącym lub przez zestaw
Bluetooth jest dozwolone pod warunkiem, że nie wymaga trzymania urządzenia w
ręku. Warto pamiętać, że nawet właściwa forma kontaktu (na przykład przez zestaw
głośnomówiący) nie zwalnia kierowcy z obowiązku zachowania szczególnej
ostrożności i pełnej koncentracji.
Zgodnie z art. 45 ust. 2 pkt 1 ustawy Prawo o ruchu drogowym: „kierującemu
pojazdem zabrania się korzystania podczas jazdy z telefonu wymagającego
trzymania słuchawki lub mikrofonu w ręku.” Za korzystanie z telefonu trzymanego w
ręku podczas jazdy grozi mandat w wysokości 500 złotych oraz 12 punktów
karnych.
Mandat może zostać nałożony nie tylko za rozmowę przez telefon, ale również za:

  • pisanie lub czytanie wiadomości SMS i e-mail
  • przeglądanie mediów społecznościowych
  • nagrywanie filmów, robienie zdjęć
  • ustawianie nawigacji w telefonie trzymanym w dłoni.
    Rzecznik prasowy KPP w Koluszkach asp. Aneta Kotynia apeluje: każdy z nas ma
    wpływ na bezpieczeństwo na drodze. Odpowiedzialność zaczyna się od wyłączenia
    telefonu – lub chociaż trzymania go z daleka od rąk i wzroku podczas jazdy. Nie
    warto ryzykować zdrowia ani życia swojego, pasażerów czy też innych uczestników
    ruchu.
    Odłóż telefon i włącz myślenie na drodze!
    Ryszard Poradowski