W tym roku konserwacji poddany zostanie kolejny obraz pochodzący ze rzgowskiej świątyni. Po płótnach znajdujących się w ołtarzu głównym przyszła kolej na dzieło przedstawiające św. Rocha, patrona szczególnie bliskiego rzgowianom, także tym współczesnym. Obraz znajduje się w bocznym ołtarzu. Proboszcz parafii ks. Krzysztof Florczak zabiegał o to by płótno było odnowione właśnie teraz, jak wotum wiernych w czasach pandemii.
W przypadku tego obrazu znamy jego twórcę. Jest nim Henryk Piątkowski, malarz żyjący w latach 1853-1932, znany nie tylko jako znakomity artysta, ale i krytyk sztuki, autor wielu książek o sztuce i jej twórcach. Urodził się 4 sierpnia 1853 roku w Kijowie. Naukę rysunku rozpoczął w Petersburgu, a potem kontynuował w Warszawie u Rafała Hadziewicza, studiował też u Alexandra Wagnera w Technische Mahlschule, a także w prywatnej szkole kompozycji Carla Teheodora von Piloty’ego. W 1875 r. wraz z Józefem Chełmońskim wyjechał do Paryża, następnie Londynu, Monachium i Odessy. Gdy po czterech latach znów znalazł się w Warszawie, stał się współzałożycielem ugrupowania artystycznego „Pro Arte”. H. Piątkowski malował pejzaże, portrety, obrazy o tematyce sakralnej, sceny rodzajowe, chętnie też sięgał do tematyki antycznej. W prasie publikował recenzje prasowe, był też autorem obszernej książki o współczesnych malarzach, napisał również „Maksymilian Gierymski: Kartka z dziejów sztuki”, „Władysław Podkowiński 1866-1895”. Zmarł 3 czerwca 1932 r. w Warszawie.
Nie wiemy, w jaki sposób obraz tego twórcy trafił do Rzgowa. Być może zakupiony został przez parafian pamiętających dobrze tzw. klęski elementarne, czyli epidemie i pożary, które dziesiątkowały mieszkańców grodu nad Nerem. Być może stało się to po wielkim pożarze Rzgowa z 1917 roku, gdy spłonęła niemal cała osada. A może chodziło o ofiary epidemii, które w XIX stuleciu dziesiątkowały mieszkańców. Niemym świadkiem tych tragicznych zdarzeń jest istniejący do dziś w rejonie ul. Łódzkiej cmentarz epidemiczny. A może obraz ofiarowany został przez jednego z mieszkańców, który w ten sposób chciał podziękować np. za wyzdrowienie.
Kim był św. Roch? Pochodził z Francji, zmarł przed 1420 rokiem, ale ani data urodzin, ani zgonu nie jest pewna. Wiadomo natomiast, że był synem rządcy w Montpellier, który w wieku zaledwie 19 lat cały majątek odziedziczony po rodzicach przeznaczył dla ubogich. Gdy przebywał we Włoszech, zastała go zaraza, więc w jednym z miasteczek przez trzy lata zajmował się chorymi, dokonując wielu cudownych ozdrowień. W drodze powrotnej do Francji zaraził się dżumą, dlatego skrył się w lesie. Według przekazywanych z pokolenia na pokolenie opowieści, miał go wówczas wytropić pies, który dostarczał mu pożywienie. Roch wyzdrowiał, ale na granicy potraktowano go jako szpiega i wtrącono do więzienia, gdzie zmarł. Kult św. Rocha rozpowszechnił się w całej Europie, od XV stulecia czczony jest także w Polsce. Św. Roch patronuje wielu miastom, np. we Włoszech i w Polsce (Kazimierza Wielka, Sokołów Podlaski), a także aptekarzom, lekarzom, ogrodnikom, rolnikom i szpitalom, za swojego opiekuna traktują go również brukarze i więźniowie. W Polsce błagano go o pomoc właśnie podczas epidemii.
Zdjęcia:
– Portret H. Piątkowskiego pędzla Stanisława Lentza
– Obraz św. Rocha w rzgowskiej świątyni
R.Poradowski




