Warto przygotować się na trudne czasy

Nie jesteśmy wyjątkowym państwem, które w ostatnich dziesięcioleciach zaniedbało całkowicie przygotowanie się na trudne czasy, związane nie tylko z wojną, ale i np. ekstremalnymi zjawiskami pogodowymi. Kolejne rządy nie dostrzegały potrzeby budowania schronów, ba – zaniedbano nawet system informowania mieszkańców o zagrożeniach. Dopiero w ostatnich latach, po doświadczeniach z wojną za naszą wschodnią granicą i powodziami na południu Polski, przypomniano sobie o potrzebie przygotowania się na trudne czasy, zagrożenie uświadomiło nam prawdę, że musi się to zmienić.

Choć specjaliści ostrzegali już wcześniej, że trzeba wrócić do obrony cywilnej z przeszłości, wykorzystać jej najlepsze elementy i wzbogacić tym, co wynika z naszych dzisiejszych potrzeb, brak było działań na tym polu. Dlaczego? Z pewnością brakowało środków na obronę cywilną, ale też pozwoliliśmy się uśpić. Teraz nadrabiamy zaległości. Burmistrz Rzgowa Mateusz Kamiński twierdzi wprost, że trzeba zaczynać od zera. Niewiele mówi na ten temat, ale wiadomo, że zapełnia się magazyn z wyposażeniem niezbędnym na trudne sytuacje, że syreny alarmowe zaczynają tworzyć spójny system zawiadamiania. Ze zrozumiałych względów nie ma mowy o budowie kosztownych schronów, za to mówi się o miejscach schronienia czasowego. Państwo przekazuje spore pieniądze na budowanie zaplecza oc. Tak jest również w Rzgowie.

Wspomnijmy jeszcze o potrzebie poszerzenia naszej wiedzy o potencjalnych zagrożeniach i sposobach ich przeciwdziałania. Państwo wydało drukiem specjalną broszurę, która trafiła do każdej rodziny. Szkoda tylko, że nie wszyscy ją przeczytali. A przecież warto wiedzieć, jak się zachować w sytuacji zagrożenia i ewakuacji, jak rozpoznać sygnały przekazywane nam np. za pośrednictwem syren. Wiedzy nigdy za wiele, szczególnie tak ważnej w tych niespokojnych czasach.

Ryszard Poradowski