Na szczęście nie spełniają się czarne scenariusze dotyczące koronawirusa we wrześniu i październiku. W ostatnich dniach w powiecie łódzkim wschodnim odnotowywano zaledwie 1-3 zachorowania, w piątek w całym województwie łódzkim było ich tylko 48, z tego 19 w samej Łodzi. Od początku roku w Łódzkiem stwierdzono prawie 298 tys. zachorowań i 7194 zgony. Czy ta stosunkowo niewielka zachorowalność w ostatnich dniach oznacza cofanie się pandemii, a może to jednak tylko „cisza przed burzą”, jak ostrzegają medycy?

– Gdyby oceniać sytuację po tłoku w naszej przychodni, to można powiedzieć, że ludzie nie chorują, że prawie nie ma infekcji, także tych tradycyjnych grypowych – mówi dyrektor Gminnej Przychodni Zdrowia w Rzgowie Jarosław Nettik. – Większa falę wrześniową mamy już za sobą. Nie sprawdzają się więc pesymistyczne zapowiedzi dotyczące zachorowalności na korona wirusa. Czy jest to efekt korzystnej, na razie, pogody, a może wzrasta świadomość ludzi i w przypadku pojawienia się kataru pozostają w domu?

Odbiciem sytuacji pandemicznej w rzgowskiej gminie są szczepienia. Zainteresowanie nimi nie jest duże, średnio tygodniowo przeciwko covidowi szczepi się zaledwie 15-30 osób, zaś przeciwko grypie – zaledwie kilka osób.

R.Poradowski