– Jeszcze niedawno była Pani w Polsce, a teraz znów w Los Angeles…
– Mieszkam na 2 kontynentach, pomiędzy Polską i USA, ale moje serce jest tutaj – w Łodzi, Rzgowie, a przede wszystkim w Starej Gadce, gdzie czuję się swojsko pomiędzy rodziną, przyjaciółmi I znajomymi. Tutaj mieszka moja mamuśka, siostra Magda z synem I rodziną mojego brata Radka.
– W Polsce grała Pani w kolejnym filmie z popularnej serii “U Pana Boga” – proszę powiedzieć o powstawaniu tego filmu.
– Pod koniec sierpnia rozpoczęły się zdjęcia do IV części projektu „U Pana Boga” w reżyserii Jacka Bromskiego. Tym razem „U Pana Boga w Królowym Moście” będzie w wersji filmowej i 10-odcinkowego serialu. Do podstawowej obsady dołączyli świetni aktorzy, tacy jak Andrzej Seweryn, Aleksandra Grabowska i Karol Dziuba. Oczywiście nie zabraknie Krzysztofa Dziermy, czyli odgrywającego księdza, który bardzo mi przypomina swoją szlachetną osobowością tutejszego pasterza. Andrzej Beya Zaborski jako komendant nadal będzie pilnował porządku, ale oczywiście nadeszły ogromne zmiany, bowiem od pierwszej części „U Pana Boga za piecem” minęło 25 lat, a nic nie jest wieczne – nastał nowy burmistrz, czyli Emilian Kamiński, a kobiety zaczęły odgrywać ważniejszą rolę w społeczeństwie Królowego Mostu.
– A Pani rola w tym filmie…
– Moja postać, Ludmiły Niedbałko też przeżywa przemiany i, jak zwykle, jest nieprzewidywalna, co chyba widzom się podoba – haha! Reżyser i zarazem twórca serii “U Pana Boga” to człowiek niesamowity, bowiem jest dla wszystkich odtwórców mentorem i ojcem – bez względu na wiek I doświadczenie.
– Co sprawia, że ciągle wraca Pani do Polski I staje tu przed kamerą?
– Wszyscy mnie pytają, co powoduje, że nadal wracam do Polski, a ja odpowiadam, że ja tak naprawdę to nie wracam, bo nie czuję, że kiedykolwiek ją opuściłam. Nadal tutaj pracuję i wciąż tutaj mieszkam i nadal jestem częścią tego miejsca. Jednak prawdą jest, że sporo czasu spędzam w podróży, a moim drugim ukochanym miejscem jest Los Angeles. Na razie nie zamierzam wybierać, bo wszędzie czuje się jak ryba w wodzie. Dla mnie nie liczą się dobra materialne, tylko ludzie. Wszyscy, którzy mnie naprawdę znają, wiedzą, że jestem i staram się być zawsze taka sama, po prostu Kaśka. Moja przemieszczająca się ze mną rodzina, czyli mąż Dominik i nasi synowie Antek I Fabian – też czują, że są częścią tutejszej społeczności, co totalnie ułatwia nasze życie.
– Z okazji zbliżających się Świąt I Nowego Roku w imieniu Czytelników pragnę Pani złożyć najlepsze życzenia – niech Pani wciąż dzieli swoje serce między dwa kraje, pamiętając też o swej “małej ojczyźnie”, czyli Rzgowskiej Ziemi.
– Chciałabym wszystkim Czytelnikom złożyć serdeczne życzenia świąteczne i noworoczne, aby niesamowita radość, dobre zdrowie i wspaniałe szczęście wszystkim dopisywało. Ponieważ jestem wieczną marzycielką, chciałabym przekazać moje skromne przesłanie: „Aby dobroć zagościła we wszystkich sercach i abyśmy nigdy nie przestawali marzyć”.
R.Poradowski






