Kierująca od niedawna Kołem Rękodzieła Artystycznego „Zasupłane” Monika Starzomska wykonuje m.in. oryginalne decoupagowe dziełka sztuki, maluje też obrazy, a to wszystko – oczywiście w pigułce – można obejrzeć na wystawie w Domu Kultury przy ul. Szkolnej, gdzie prezentowane są wytwory pań ze wspomnianego Koła. Pani Monika przez blisko 40 lat kierowała akademikami na łódzkim „Lumumbowie”, teraz zaś korzysta z zasłużonej emerytury,  ma więcej wolnego czasu na swoje zainteresowania i pasje. A te są bardzo szerokie i oryginalne, np. mieszkanka podrzgowskiej Prawdy (tu przeniosła się z Łodzi) od lat kolekcjonuje różnorodne lalki i ma ich w swoich zbiorach ponad 150.

Jak można się domyślić, lalki to świat dzieciństwa, ale i swoisty przegląd tego, co zmieniało się i doskonaliło na przestrzeni dziesięcioleci m.in. w technice tworzenia, patrzenia na lalkę nie tylko oczami dziecka, wykonywania lalek w różnych krajach. Kiedyś dominowały lalki bardzo proste w wykonaniu, wręcz siermiężne, a te już doskonalsze były zwykle bardzo drogie i niedostępne dla większości dziewczynek. Dzisiejsze laleczki są doskonałe, wykonane z najlepszych materiałów i reprezentują światowe trendy… mody.

Oglądając kiedyś zbiór lalek M. Starzomskiej, przypomniałem sobie, że na jednej z wystaw zobaczyłem lalkę szmaciankę, porozrywaną i brudną. Byłem nieco zaskoczony jej obecnością na ekspozycji. Jak się okazało, była zabawką – symbolem, znaleziono ją bowiem na gruzach zniszczonej stolicy, po Powstaniu Warszawskim…

R.Poradowski