Ponad ćwierć wieku temu rzgowski tramwaj przeszedł do historii. Pozostały po nim tylko wspomnienia, kawałek zachowanego toru w centrum miasta i pożółkłe fotografie, jak ta, udostępniona redakcji przed laty przez nieżyjącego już Mirosława Świerczyńskiego.
Tramwaj wpisał się na trwałe w dzieje miasta. Przetrwał dwie wojny światowe, był świadkiem wielu dramatycznych, ale i budujących zdarzeń, wszak kilka pokoleń rzgowian dojeżdżało nim do szkół i pracy w pobliskiej Łodzi. W tramwaju zawierano znajomości, rodziły się przyjaźnie i miłości. Niestety, nie udało się go uratować, bo MPK w Łodzi domagało się tak dużych pieniędzy na utrzymanie linii i komunikacji, że Rzgowa po prostu nie było na to stać.
Widoczny na zdjęciu metalowy most na szczęście udało się uratować i dziś zamiast torowiska znajduje się tu kładka dla pieszych. A że rzgowianie mają wciąż olbrzymi sentyment do tramwaju, most pięknie podświetlili i stał się atrakcją miasta nad Nerem. To oryginalne oświetlenie wykonała rzgowska firma „El Serwis” Jarosława Mirzejewskiego.
Ryszard Poradowski



