To był zaskakujący pożar. W lutym w Tuszynie Majorackim, przy trasie Łódź – Piotrków Trybunalski pojawił się ogień, który zniszczył głównie górną część obiektu. Bywalców tego zajazdu, także rzgowian, zaskoczyło potem tempo odbudowy obiektu. Już w lipcu zajazd ruszył po gruntownym remoncie, przyjmując gości w gustownie odnowionych wnętrzach. Wspominamy o tym przypadku, bo oglądamy coraz więcej takich błyskawicznych akcji właścicieli obiektów gastronomicznych i hotelowych. To przykłady należytego rozumienia troski o klienta.

W Rzgowie również nie trzeba było długo czekać na uruchomienie pizzerii w centrum miasta w pomieszczeniach zwolnionych przez bank. Mieszkańcy z zadowoleniem powitali nowy lokal gastronomiczny, tym bardziej, że uruchomiono jednocześnie przy nim niewielki ogródek dla klientów. Lokal jest czynny do wieczora, co też jest jego plusem, bo w Rzgowie w godzinach wieczornych trudno się posilić czy wypić małą czarną. Gdy ostatecznie zlikwidowano „Cichy Kącik”, ubyło w centrum Rzgowa miejsca, w którym można było posilić się czy wypić kawę. Na szczęście przynajmniej w dzień w okresie letnim można wypić kawę i zjeść smaczne ciastko w lokalu Tomasza Nicińskiego.

Na zdjęciu: pożar karczmy w lutym br….

Ryszard Poradowski