Mikołaj Stefaniak, student II roku studiów azjatyckich na Uniwersytecie Łódzkim, jest najmłodszym członkiem Rzgowskiego Chóru „Camerata”. W tym zespole śpiewa od siódmego roku życia, początkowo jako sopran, a obecnie bas. Zaczynał tak wcześnie, bo chór założyła w 2003 roku i prowadzi do dziś jego mama Przed laty uczęszczał do szkoły muzycznej I stopnia ucząc się gry na skrzypcach, ale tego typu muzyka raczej nie wzbudzała w nim wielkiego entuzjazmu, jak i studia prawnicze. Jego pasją od lat jest Wschód, stąd aktualne specyficzne studia. Zainteresowania Azją i podróżami rozbudził w nim dziadek Henryk Stefaniak. Obecnie Mikołaj jest na drugim roku i twierdzi, że „to jest to!”. Otrzymał stypendium za wyniki w nauce, co potwierdza, że studiuje z pasją.
Studia azjatyckie są nietypowe, ale Mikołaj jest nimi zafascynowany. Są raczej trudne, ale nie zrażają Stefaniaka. Dla lepszego poznania dziejów i kultury Azji aktualnie uczy się kilku języków, m.in. chińskiego. Skala trudności tego języka dla Europejczyka nie przeraża Mikołaja, wprost przeciwnie – uważa, że język chiński stanowi dla niego olbrzymią szansę. Śpiew we wspomnianym chórze, prowadzonym od blisko ćwierćwiecza przez jego mamę, traktuje jako swoistą odskocznię i relaks od codziennych zajęć na uczelni. A ponadto śpiew w zespole to nie tylko poznawanie nowych utworów i koncerty, ale i nawiązywanie kontaktów z ludźmi.
Mikołaj jest pasjonatem historii, lubi bezustannie poszerzać swoją wiedzę. Przed laty, jeszcze w czasach szkolnych, pożerał wprost wszelkie książki i opracowania poświęcone m.in. prehistorycznym zwierzętom, imponując tym swoim rówieśnikom. Ponadto interesuje się piłka nożną, zbiera znaczki pocztowe przedmioty sztuki azjatyckiej. Śpiew i muzyka, jak twierdzi, pomagają w życiu …
Ryszard Poradowski



